niedziela, 27 września 2020

INDUgranie 2020

Dziwny ten rok, to i Industriada dziwna. Pierwsze, że pod konic września, zamiast tradycyjnie w czerwcu. Plan miał być nieco inny, ale wyszło tak, że spotkaliśmy się by pokazać dwa systemy figurkowe, jeden drugo-, drugi zimnowojenny. W BATTLEGROUP BLITZKRIEG chłopaki (Norbert, Mateusz) pokazywali niewielkie polsko-niemieckie starcia z września 1939. Na drugim stole TEAM YANKEE - polowa lat 80., siły amerykańskie (NATO) desantują się na plaży i zajmują pobliski port, Rosjanie (UW) bronią miasteczka. Widoczne na zdjęciach niby spokojne helikoptery razem z samolotami tez robiły swoją robotę. Clou tego stołu był debiut blatowy makiety wybrzeża morskiego, przyniesionej rankiem przez Roberta. Na koniec jeszcze mała partyjka w MANOUVRE. Niby było jeszcze trochę czasu, ale zmęczenie wzięło górę i około 20 rozeszliśmy się każdy na swoje pozycje.

Wszystkie poniższe fotki - Marta.



piątek, 18 września 2020

POPIS WOJSK KORONNYCH POD KONIECWOLĄ, wrzesień 2020

 Tylko pomalowane i wykończone podstawki.

UWAGA: Chorągwie jazdy polskiej liczę po 3 podstawki (jedna husarska i cztery kozackie mają po 2), kompanie dragonów i rajtarów po 2. Regimenty piechoty cudzoziemskiej: 8 muszkieterów, 4 pikinierów. Regimenty piechoty polskiej po 8 podstawek. Wolontarze jako kupy swawolne. Niektórzy oficerowie z Litwy.

 

4 regimentarzy:

- Stanisław Lubomirski

- Jerzy Sebastian Lubomirski (+ J.Ch. Pasek)

- Janusz Radziwiłł

- Wołodyjowski/Skrzetuski/Podbipięta/Zagłoba

- w sztabie dodatkowo: goniec, dwóch medyków, chłopski przewodnik, profos, ojciec trynitarz (przerobiony z paulina)  uwalniający jeńca

8 oficerów konnych, w tym m.in.:

- A.H. Połubiński

- W. Gosiewski

- S. Oskierko

- Gantzkopf

2 oficerów pieszych, w tym:

- Erik Johnson Dahlberg (przeszedł na stronę polską ;) )

 

Jazda

- 5 chorągwi husarii (14 podstawek)

- 5 chorągwi pancernych (w tym 3 z rohatynami; razem 15 podstawek)

- 12 chorągwi jazdy kozackiej (w tym 4 z rohatynami; razem 32 podstawki)

- 2 chorągwie jazdy wołoskiej (6 podstawek)

- 6 kompanii rajtarów (12 podstawek)

- Wolontarze/Pospolite ruszenie (14 podstawek)

Dragonia

- 3 kompanie (6 podstawek konno, 5 pieszo, 1 koniowodni)

Piechota

- 2 regimenty piechoty cudzoziemskiej (24 podstawki)

- 3 regimenty piechoty polskiej/łanowej (24 postawki)

- chłopi (razem z góralami) (34 podstawki)

Artyleria

- 1 działo średnie

- 3 działa lekkie

- 1 organki

- 2 działa drewniane

- 2 wozy taborowe/amunicyjne

 

Jeszcze czekamy na przybycie

- 3 kompanie rajtarów w pancerzach

- 10 podstawek pospolitego ruszenia (w większości z chorągwiami powiatowymi, które już na nich czekają w obozie)

- 1-2 moździerze

- ewentualnie dragoni do pełnego regimentu

 Ponadto w innych obozach:

- dywizja kozacka z Iwanem Bohunem

- 2 podstawy podjazdów moskiewskich (z Chowańskim)

- podstawa podjazdu siedmiogrodzkiego

- podstawa podjazdu tatarskiego

czwartek, 17 września 2020

NOWY ZACIĄG

Pora chyba na nowy jesienny popis, coby zinwentaryzować aktualny stan chorągwi koronnych. To może w przyszłym tygodniu. A tymczasem do obozu właśnie przybyły dwie chorągwie husarii, jedna pancerna i trzy jazdy kozackiej, w tym jedna z rohatynami (towarzyszący im pułkownik zabalował jeszcze w pobliskiej karczmie, ale lada dzień dołączy do towarzystwa). Malowanie: Maciek Romaniuk.


 


czwartek, 10 września 2020

WŁOCŁAWEK 1920

 Hm, Włocławek, tyle miłych wspomnień (nie z 1920 oczywiście ;) ): India, osiedle "Zezącze"...

Z Dziobolem R.I.P na włocławskim dworcu - "Takie piliśmy jeszcze wczoraj..."

Na "Zezączu" - witamy papieża, czerwiec '91

Dzięki Fundacji ARI ARI już wkrótce będziemy mogli spróbować nowości, w sam raz jak na tegoroczny jubileusz - gra planszowa BITWA O WŁOCŁAWEK 1920. Na razie do poczytania TUTAJ, a wkrótce jakaś relacja.




czwartek, 6 sierpnia 2020

MUSZKIETEM I TOMAHAWKIEM

No i stało się... Zaczynamy nowy system. Od dawna się przyglądałem, aż w końcu spróbowałem. Mowa o MUSKETS & TOMAHAWKS. Jako że zaczynamy dość późno, od razu wchodzimy w drugą edycję. Na razie stawiamy pierwsze kroki, ale od czegoś trzeba zacząć.

Poniżej dwie fotki z mojej pierwszej gry na pożyczonych figurkach oraz mój pierwszy zaciąg, w kolejności od lewej:  Chingachgook, Sokole Oko i Uncas.


wtorek, 14 lipca 2020

AKCJA LATO 2020 - gramy w FABRYCE


Tradycyjne wakacyjne spotkania KGH (te czwartkowe) w tym roku odbywają się na terenie Fabryki Pełnej Życia w DG. Program spotkań zasadniczo nie uległ zmianie - głównie gramy, trochę będzie też malowania. Jak zawsze są nowości, a w ramach wsparcia polskiej myśli "growej" w tym roku szerzej prezentuję TRIANG WARS. Jeden, może dwa egzemplarza będą do wygrania w czasie organizowanych spotkań.

środa, 24 czerwca 2020

RESTART (RON vs SWE)

Na ostatnim spotkaniu starym zwyczajem udało nam się rozegrać bitwę koroniarzy z pludrakami zamorskimi. Tym razem poziom większy, bo dawno nie grane Zgrupowanie. Żeby nadmiernie nie obciążać umysłów, obaj niezależnie od siebie wpadliśmy na podobny pomysł, aby zagrać klasycznym, podręcznikowym oddziałem. Moi koroniarze stanęli jak następuje:
- regimentarz, pułkownik i dwóch rotmistrzów;
- skwadron dragonów (x5) w Straży Przedniej
- chorągiew husarska (x3)
- skwadron doborowej jazdy pancernej z rohatynami (2x3)
- dwa skwadrony jazdy kozackiej z rohatynami  (w tym 1 doborowy; 5 + 5)
- dwa skwadrony jazdy kozackiej (6 + 5)
- chorągiew jazdy wołoskiej (x3)
Razem 24 PS. Nie chciałem więcej, aby mieć wpływ na wybór taktyki.

Szwedzi do walki stanęli zgrupowaniem polowym: 4 skwadrony rajtarów (w tym jeden w pancerzach) wspartych dragonami, muszkieterami, 3 działkami oraz dwiema chorągwiami RONowskiej jazdy kozackiej jako sojusznikami. 27 PS

Scenariusz - opóźnienie przeciwnika... Już ta pierwsza wiadomość nie była najszczęśliwsza. Niezbyt liczną ale uderzeniową armią koronną miałem bronić wzgórz szturmowanych głównie przez jazdę szwedzką wspartą silnym ogniem artylerii. Bałem się stać na wzgórzach, żeby nie stanowić zbyt łatwego celu, więc zgodnie z tradycją - choć  nie moim przyzwyczajeniem - postanowiłem zadać cios wyprzedzający atakując frontalnie, głównie na lewej mej flance.

Zanim doszło do walki, na moim prawym skrzydle spotkały się obie Straże Przednie. Mimo wcześniejszych doświadczeń i przemyśleń, znowu zagrałem zbyt statycznie, wsadzając swoich do zabudowań wioski. Wprawdzie przez całą bitwę skutecznie flankowali prawe wzgórze, ale... nic ponad to. Naprzeciwko nich na skraju zagajnika przez całą bitwę czaili się dragoni szwedzcy. Od czasu do czasu ktoś sobie strzelił, w zasadzie bez historii.

 Dragoni vs dragoni. Szwedzi obsadzili zagajnik, koronni zeszli z koni i zajęli wioskę. I tyle.

3 punkty różnicy w PS poświęciłem na Taktykę - wziąłem moich ulubionych Pozorantów - oraz dwa efekty. Tu nie poszło najlepiej - tchórzliwy dowódca (ten z dwoma rozkazami) oraz niesubordynacja na skwadronie 6 rajtarów z arkebuzami. Pozorantami okazali się pancerni z rohatynami, który najpierw pojawili sie nieopodal wioski na prawym skrzydle, by ostatecznie stanąć na lewym, wysuniętym wzgórzu. Tam też poszedł forsowny marsz, który umożliwił szybki i śmiały atak na prawą flankę przeciwnika.
 Ustawienie RON od prawej: dragoni jeszcze na koniach obok wsi, z drugiej strony jazda kozacka z rohatynami oraz Pozoranci - doborowi pancerni z rohatynami, którzy bitwę zaczną w innym miejscu. Po drugiej stronie wzgórza, już w centrum pola bitwy, kozacy i chorągiew husarska.

 Ustawienie RON od lewej: jazda wołoska (3), jazda kozacka (6), doborowa jazda z rohatynami (6), przy samym wzgórzu znowu kozacy (5) tuż za nimi husaria (3). Wysunięte prawe wzgórze jeszcze nieobsadzone. W dali widać Szwedów, też od lewej: lekkie działo, muszkieterzy, jazda kozacka (zdrajcy!) i trzy skwadrony rajtarów, ten najbardziej z prawej - w pancerzach; obok działo.

 To samo co wyżej, ale już na wzgórzu pojawili się pozoranci - doborowa jazda pancerna z rohatynami. Ona poprowadzi szarżę lewego skrzydła.

 Na widok koroniarzy pludraccy muszkieterzy ustawili się w linii gotowi do strzału.
 Szarża! Do ataku ruszają od lewej: jazda wołoska, kozacka, pancerna z rohatynami, w drugiej fali na wzgórze wspinają się doborowi kozacy z rohatynami. Założenie jest takie - zmieść co się da i odepchnąć Szwedów od pozycji pod wzgórzami.

 Atak udaje się tylko częściowo, gdyż środkowy atakujący oddział (szóstka jazdy kozackiej) ulega dezorganizacji i nie zbierze się aż po 4 turę chyba...
 Tak osłabiony polski atak zniszczył działo, popędził muszkieterów i odepchnął zdradziecką jazdę kozacką. Niewiele. Na więcej nie starczyło siły. Zabrakło też czynu bardziej spektakularnego, a szwedzcy rajtarzy czają się do kontrataku.

Szarża sił z centrum też bez olśniewających rezultatów. Husaria szła zwodem na zmylenie przeciwnika (niby w lewo, by potem runąć na prawą stronę), kozacy powoli parli naprzód, osłaniając flankę idących do ataku w drugiej fali doborowych z rohatynami (właśnie zajmującymi lewe wzgórze) a jazda z rohatynami od strony wsi wspólnym atakiem z husaria zaatakowali rajtarów, tych niesubordynowanych. Husaria po drodze zahaczyła o działo, niszcząc je, ale paradoksalnie doprowadzając całe starcie do... remisu. Tych remisów  w kluczowych starciach tej bitwy było chyba ze cztery w pierwszych trzech turach. Gdyby nie one, gdyby szarże koronne przyniosły zaplanowany skutek, odepchnęłyby wówczas całą armię szwedzką do krawędzi stołu, niszcząc po drodze artylerię i dezorganizując oddziały rajtarów. Niestety, wszędzie czegoś zabrakło, niby niewiele, ale zawsze czegoś. Skutek był taki, że pludracy otrząsnęli się po pierwszych ciosach po czym przystąpili do kontrataku. Pozwoliło im to w 6 turze zająć lewe, wysunięte do przodu wzgórze.

 Atak husarii i jazdy kozackiej z rohatynami na szwedzkich rajtarów. Niestety - nieudany.

 
Ostatnie walki na lewej flance: ciągle zdezorganizowania jazda stoi za wzgórzem i biernie obserwuje, jak doborowi pancerni z rohatynami wsparci chorągwią wołoską walczą z przeważającym liczebnie przeciwnikiem.

 Rezultat starć - generalnie nie udało się zepchnąć Szwedów bliżej krawędzi stołu. Przetrwali pierwszy impet i oto gotowi są do kontrakcji.

Walki ogólnie były bardzo krwawe. Zapomnieliśmy kompletnie o liczeniu Motywacji, ale koroniarze raczej wcześniej osiągnęli krytyczny próg. Scenariusz niby wygrany (4:2) ale przy takich stratach i prawdopodobnym Złamaniu, strzeż nas Panie Boże przed takimi zwycięstwami.