poniedziałek, 12 czerwca 2017

KLUB GIER NA INDUSTRIADZIE 2017

Dobrze, że ta impreza poza nami, bo przyniosła ze sobą kilka nieoczekiwanych zdarzeń, począwszy od wykluczenia z forum Strategie, a  skończywszy na kradzieży (w nocy przed imprezą) z piwnicy kolegi (no, obok piwnicy...) sporej części naszych akcesoriów. Skradziony został cały pomalowany podjazd siedmiogrodzki, kilka pudełek z kośćmi i znacznikami, sporo elementów terenów (głównie domki do makiet) i instrukcja do WRZEŚNIA. Kradzież wyjątkowo debilna i na nic nikomu nie przydatna, ale piszę o tym, bo może ktoś kiedyś wypatrzy ten podjazd na jakimś allegro albo olx - proszę wtedy o info.

Ale przejdźmy do "ad remu". Całe spotkanie odbywała się w ramach corocznego wielkiego Święta Zabytków Techniki, zwanego Industriadą. W związku z tym obowiązkowo musiały się znaleźć pewne elementy, powiedzmy, industrialne. Dlatego też na jednym z przygotowanych stołów można było zobaczyć i pograć w "Magnata Przemysłowego". Gra właściwie nie przedstawia sobą niczego nadzwyczajnego - to jeden z klonów Monopoly - ale tego typu tytuły zawsze znajdą swoich amatorów, a w tym przypadku dochodzi także dość duży walor edukacyjny. Na jednym z pól planszy można nawet wpaść do nas, do "Sztygarki", na ćwiczenia w kopalni...


Głównym punktem programu był w tym roku nowy system polskiego autorstwa i produkowany w Polsce - czyli WRZESIEŃ 1939. Od kilku lat w kioskach i salonach prasowych dostępne są modele specjalnie dedykowane do tej gry, a od kilku miesięcy znamy także zasady.
U nas system prezentowali goście z Warszawy, w tym przede wszystkim jego Wydawca i Współautor. Na prezentację WRZEŚNIA 1939 przeznaczyliśmy dwa stoły, na których przez cały dzień toczyły się polsko-niemieckie zmagania. Frekwencja (co dotyczy całej Industriady, a nie tylko naszego klubowego spotkania) nie była oszałamiająca, co akurat przy prezentowaniu gier wcale nie musi być wadą. W każdym razie w naszym game-roomie cały czas coś się działo, dopiero pod koniec imprezy, tak po 18, nieco się "odludniło".


Sam system okazał się dosyć łatwy, przynajmniej jeśli chodzi o zasady (tak porównując choćby z OiM) co w moich oczach jest jego niewątpliwą zaletą i dzięki czemu łatwiej przyciągnąć do zabawy szerszą rzeszę i to młodszych graczy. Jeśli do tego dodamy wskaźnik cena/jakość modeli - naprawdę można się nim zainteresować. A u nas w czasie trwania imprezy ten wskaźnik był jeszcze korzystniejszy, gdyż modele można było kupować po 15 złotych, a więc taniej już się chyba nie da.


Nasz Klub Gier nosi dodatkowe miano "Historycznych" ale na każdej niemal imprezie okazuje się, że nie jest to sztywny dogmat. Nawet jeśli chłopaki pojawią się z jakimś Warhammerem czy czymś innym, czego kompletnie nie odróżniam :), to przecież stołów ci u nas zawsze dostatek. Nie zabrakło także - to już chyba standard u nas - stołu z "Ogniem i Mieczem" i dość luźnego, ale całkiem przyjemnego "Manoeuvre".


Oczywiście zza okna dobiegały nas odgłosy odpalanych czołgów i manewrującego helikoptera (takiego raczej helikopterka) ale to już niech inni opiszą :)

Dziękuję wszystkim, którzy przybyli, a w szczególności ekipie z First to Fight, która do Dąbrowy wybrała się na własny koszt.

Wszystkie zdjęcia w tej relacji (poza tymi dwoma z nadrukowaną datą) - Ela Jankowska.

11 komentarzy:

  1. Żal tego podjazdu... Ale z drugiej strony fajnie, że impreza się odbyła i więcej ludzi mogło zobaczyć bitewniaki w akcji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nikt nie wykluczał Pana z Forum Strategie. Jak rozumiem zrezygnował Pan z udziału, skoro się Pan pożegnał z uczestnikami. Co najwyżej można żałować, że zostało to połączone wycieczkami pod adresem administracji i forum jako takiego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiedziałem, że przeszliśmy na formę "Pan". Usunięcie wątku o planowanej imprezie oraz ton prywatnej korespondencji, z zastraszaniem włącznie, dla mnie brzmiał jednoznacznie. Szkoda, że tak się stało, ale się stało :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Każdy administrator ma prawo decydować o tym co jest publikowane na jego witrynie, a jeśli ma zastrzeżenia co do jakichś materiałów i zainteresowany nic z tym nie robi, ma prawo to usunąć z publicznej części forum, przynajmniej do czasu wyjaśnienia sprawy. Stwierdzenie na temat rzekomego zastraszania mogę traktować jedynie w kategoriach pomówienia. Nic takiego nie miało miejsca. W prywatnej korespondencji wyraziłem jedynie swoją opinię na temat związany z opublikowanym wpisem, do której mam prawo jak każdy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Więc do listy moich przewin teraz i "pomówienie" doszło. Brak mi słów. Nie ma sensu kontynuowanie tej wymiany zdań. Jako autor tego bloga mogę przynajmniej zakończyć dyskusję? Czy może i tutaj chcesz, aby Twoje słowo było ostateczne? Nie oczekuję odpowiedzi.

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje ostatnie słowo, głównie odnośnie kwestii być może istotnej dla czytających tego bloga i uczestników różnych imprez na Śląsku i w Zagłębiu. Nie mamy i nigdy nie mieliśmy nic przeciwko imprezie INDUSTRIADA. Nie mamy też nic przeciwko dyskusji o systemie "Wrzesień 1939" jako takim. Zastrzeżenia, wyrażane nie tylko przeze mnie, ale także przez innych, dotyczyły jedynie oznaczania kwestii autorstwa tego systemu wokół czego są poważne kontrowersje, o czym już wiele napisano i nie ma sensu tego powtarzać. Tylko i wyłącznie z tego powodu usunąłem z publicznej części forum, przenosząc do zamkniętego działu moderatorskiego, wątek poświęcony tegorocznej edycji INDUSTRIADY, po braku reakcji na to co wcześniej pisaliśmy. Nie wiem co stało na przeszkodzie by nieznacznie zmodyfikować ogłoszenie, tak jak zresztą zostało ono z tego co mi wiadomo, sformułowane na Facebooku, i mnie o tym poinformować drogą prywatnych wiadomości na forum bądź mailowo. Wątek wróciłby na forum tak jak był na nim wcześniej. Zamiast tego we wtorek przeczytam pożegnalny post, gdzie obraża się nie tylko mnie, ale i innych, którzy współtworzą to forum i pisze się o głęboko niestosownym tonie mojej prywatnej korespondencji, a teraz jeszcze o jakimś rzekomym zastraszaniu. Przede wszystkim to jestem głęboko zdziwiony (by nie powiedzieć zdumiony) i nie rozumiem o co tu chodzi. Nie specjalizuję się w teoriach spiskowych, więc na tym zakończę.

    Tyle ode mnie, możesz wygłosić ostatnie słowo bądź zakończyć dyskusję w inny sposób - jako uważasz.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękując za pozwolenie napiszę jeszcze raz to, co napisałem już na Strategiach, gdzie zostałem skasowany. I niech to będzie moje oficjalne oświadczenie w tej sprawie. Już zimą rozmawiałem z Tomkiem Kowalczykiem, jako Wydawcą WRZEŚNIA 1939, o możliwości zaprezentowania systemu na którejś z organizowanych przez mnie imprez. Decyzja zapadła jeszcze zanim światło dzienne ujrzał cały spór o kwestię autorstwa. Nigdy nie wypowiadałem sie w temacie tego sporu, bo nie czułem się do tego uprawniony jako osoba stojąca absolutnie z boku. Nie przytoczę dokładnie, bo instrukcja do WRZEŚNIA została skradziona razem z innymi rzeczami, o czym na początku wpisu, ale tam mniej więcej równorzędnie jest wymienionych kilku autorów. Jednego z nich, będącego jednocześnie wydawcą, zaprosiłem, nie określając nawet, kto ma przyjechać i prezentować grę. Użyłem słowa "Autor" co chyba nie odbiega od prawdy, nawet jeśli byłby tylko jednym z wielu. Jeśli strony sporu zdecydują się na jakieś prawne rozwiązanie, i zapadnie jakiś wyrok, będę się do niego stosował w całej rozciągłości, na razie nie mam żadnych podstaw aby twierdzić arbitralnie, kto owym autorem jest a kto nie lub w jakim stopniu. Tymczasem nakazałeś mi zmienić treść postu, po czym skasowałeś wątek i stwierdziłeś, ze odpowiedzialność za łamanie czyichś praw autorskich spada na mnie i na reprezentowane przez mnie Muzeum. Nie pisz bzdur, że obraziłem kogokolwiek ze współtwórców Twojego forum. Napisałem: "Odnoszę wrażenie, że cała sprawa jest formą prywatnej krucjaty Raleena przeciw grze i jej wydawcy, i to niezależnie od ewentualnych błędów p. Kowalczyka w kwestii podania autorstwa systemu". Chwile po tym bez żadnej informacji zostałem usunięty z forum Strategie a wyżej cytowany post skasowany. I tyle w tym temacie. Ty dałeś swoje ostatnie słowo, ja też i na tym zakończmy. Padło już dużo niepotrzebnych słów, teraz trzeba pójść na piwo.

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj, tylko w ramach sprostowania, bo widzę, że na koniec postanowiłeś zarzucić mnie stekiem nieprawd licząc, że się do nich nie ustosunkuję i tak to już zostanie.
    1. Nie pisałem nigdzie o Twojej odpowiedzialności za łamanie cudzych praw autorskich. Wydaje mi się, że po prostu nie zrozumiałeś tego co było w korespondencji.
    2. Nie zamieściłeś też całości swojej wypowiedzi, gdzie na końcu żegnasz się z nami i sugerujesz odbiorcom, że administracja tego forum zajmuje się głównie banowaniem ludzi, co jest obraźliwe nie tylko dla mnie.
    Za zaproszenie na piwo dziękuję, ale wobec treści ostatniego wpisu chyba nie skorzystam.

    OdpowiedzUsuń
  9. A już się łudziłem... Nie ma sensu pisanie sprostowań do sprostowań.

    OdpowiedzUsuń
  10. Trudno dyskutować z kimś o zapędach dyktatorskich

    OdpowiedzUsuń
  11. STOP STOP STOP z takimi komentarzami, niezależnie z której strony, bo będę je od tej pory po bolszewicku kasował. Z dwóch zasygnalizowanych we wstępie problemów przynajmniej jeden częściowo się rozwiązał, bo ktoś odłożył na miejsce "pożyczone" na kilko dni pudło (wprawdzie jedno z dwóch, ale to już coś).

    OdpowiedzUsuń