poniedziałek, 16 września 2019

RELACJA POTRZEBY POD SZEPIELEWICZAMI, cz. 3

Początek relacji znajduje się TUTAJ, część druga TUTAJ


Odstępując na chwilę od opisu samej bitwy postarajmy się teraz zrekonstruować szyk marszowy i bojowy armi Trubeckiego w oparciu o dostępne dane, „starszeństwo” wojewodów i pułków oraz wzory europejskie z połowy XVII stulecia.

REKONSTRUKCJA szyku marszowego i bojowego armii rosyjskiej

Jak pisał w swej fundamentalnej „Historii piechoty” Friedrich Wilhelm Rüstow „po wojnie trzydziestoletniej sposób rozstawienia armii, w szczególności piechoty, we wszystkich europejskich krajach wyglądał tak samo”. Wielka liczba angielskich, szkockich, niderlandzkich i niemieckich specjalistów wojskowych (pułkowników i innych oficerów) wniosła zasady europejskiej sztuki wojennej do armii rosyjskiej tamtej epoki, co umożliwia nam zrekonstruować porządek bitewny tejże armii według zachodnioeuropejskich analogii. Uważne wczytanie w historię wojen połowy XVII wieku, opis organizacji, taktyki, wyposażenia, dyscypliny i innych elementów charakterystycznych dla armii zachodnioeuropejskich pozwala na zobrazowanie szyku moskiewskiej armii „nowego stroja”.
Zauważmy najpierw, że wszyscy cudzoziemscy oficerowie nie byli tylko teoretykami, lecz mieli wielkie doświadczenie w sprawach wojennych. Wielu z nich potrafiło zaszczepić na nowym gruncie wzory „new model army”, z którymi zetknęli w Anglii, Holandii, Cesarstwie czy licznych państwach niemieckich. (…)
Najbliższe chronologicznie wojnie 1654-1667 były dwa ważne konflikty: wojna trzydziestoletnia (1618-1648) oraz angielska wojna domowa (1642-1651). Wszyscy cudzoziemscy oficerowie, którzy przybyli do armii rosyjskiej przed 1654 rokiem, w większym lub mniejszym stopniu byli uczestnikami tych konfliktów, choć nie znamy szczegółów ich doświadczenia. Jak zauważył historyk wojskowości G. Delbriuk, charakteryzując kampanie wojenne armii angielskiej pod dowództwem Olivera Cromwela, „oryginalny w nich była nie tyle sam sposób wojowania, co sposób jej formowania. Dlatego największe znaczenie dla poznania taktyki pola bitwy w interesującym nas okresie ma ostatni okres wojny trzydziestoletniej, lata 1635-1648.
Najważniejszym teoretykiem wojskowości tego okresu był cesarski feldmarszałek Rajmund Montecuccoli (1609-1680) stojący w jednym szeregu z takimi osobistościami jak Gustaw Adolf, Tureniusz (Henri de la Tour d’Auvergne, wicehrabia Turenne) czy Kondeusz (Ludwik Burbon). Delbriuk nazwał feldmarszałka „największym teoretykiem czasów nowożytnych”. [Dalej następuje dość szczegółowa analiza taktyki Montecuccolego, piechota w centrum, jazda na skrzydłach etc.]
Według zachowanych dokumentów każdy wojewoda dowodził oddziałami piechoty i jazdy zarówno w marszu jak i samej bitwie. Szyk marszowy armii Trubeckiego w drodze pod Szepielewiczami mógł wyglądać następująco:

AWANGARDA:
Wojewoda kniaź G.S. Kurakin:
- sotnia jazdy pomiestnej (600-800 ludzi)
- pułk piechoty I. Nirotmorcewa (2 bataliony, każdy 800 ludzi)
Wojewoda kniaź J.A. Dołgorukow
- sotnia jazdy pomiestnej [nominalnie 1137 ludzi, ale z tego blisko 500 pozostało w Putywlu – JK]
- pułk piechoty E. Cyklera (2 bataliony, każdy 800 ludzi)
CENTRUM (pułk wielki):
Głównodowodzący kniaź A.N. Trubecki
- pułk rajtarów R. Martota* (1000)
- pułk piechoty D. Kraferta* (2 bataliony, każdy 800 ludzi)
- pułk rajtarów F. Wormziera* (1000)
- pułk piechoty A. Barkłaja (2 bataliony, każdy 800 ludzi)
- pułk rajtarów z armii kn. Czerkaskiego (1000)
- pułk piechoty J. Flecka* (2 bataliony, każdy 800 ludzi)
- Tatarzy „temnikowscy” (600)
- prikaz strzelców J. Jefimiewa (500)
- prikaz strzelców L. Azariewa (500)
- sotnia jazdy pomiestnej  (800)
ARIERGARDA:
Wojewoda kniaź S.R. Pożarski
- pułk piechoty G. Fanstadena* (2 bataliony, każdy 800 ludzi)
- sotnia jazdy pomiestnej (400-500)
[tutaj powinni być też kozacy służebni („rylscy”) jakieś 100 ludzi – JK]
Wojewoda S.A. Izmaiłow
- pułk piechoty N. Fanstadena* (2 bataliony, każdy 800 ludzi)
- sotnia jazdy pomiestnej (400-500)
[* pisownia nazwisk niepewna, transkrybowana z cyrylicy – JK]

Ogólna liczebność wojsk kniazia Trubeckiego, włączając to pułk rajtarów z armii kn. Czerkaskiego, szacuje się na około 18000 ludzi.
Według E. Kotłubaja wojsko rosyjskie w bitwie pod Szepielewiczami wystąpiło uformowane w trzy linie. Polski historyk powołał się na „Historię panowania Jana Kazimierza” W. Kochowskiego, który jednak mówił o „trzech kolumnach”, mieszając przy tym informacje dotyczące bitew pod Szkłowem i Szepielewiczami. Jakkolwiek by nie było, jest pewne że armia moskiewska wystąpiła uszykowana do bitwy w dwie lub trzy linie. Także w „Relacji…” jest mowa  o dwóch miejscach przeprawy przez rzeczkę Oślinkę, poniżej młyna i pod samym miasteczkiem, co może odpowiadać marszowemu ustawieniu dwóch kolumn „przechodzących’ w dwie linie podczas jednoczesnej przeprawy dwóch z trzech „korpusów”.
(…)
Jak pisał R. Montecuccoli celem kolumny marszowej jest jej szybka zmiana w linie bojową na polu walki, przy czym porządek marszu ma ścisły związek z ustawieniem bojowym. W oparciu o te założenia szyk bojowy armii kn. Trubeckiego można przedstawić w sposób następujący:

PRAWE SKRZYDŁO
Pierwsza linia:
Pułk jazdy pomiestnej kniazia G.S. Kurakina
Pułk sołdacki Nirotmorczewa
Druga linia:
Pułk jazdy pomiestnej kniazia J.A. Dołgorukowa
CENTRUM
Pierwsza linia:
Pułk rajtarów L. Martota
Pułk piechoty D. Kraferta
Pułk rajtarów F. Wormziera
Druga linia:
Pułk piechoty A. Barkłaja
Pułk rajtarów z armii kniazia Czerkaskiego
Pułk piechoty J. Flecka
Trzecia linia:
Pułk kniazia Trubeckiego
Prikaz strzelców J. Jefimiewa
Prikaz strzelców L. Azariewa
Czambuł Tatarów

LEWE SKRZYDŁO
Pierwsza linia:
Pułk piechoty G. Fanstadena
Pułk jazdy pomiestnej kn. S.R. Pożarskiego
Druga linia:
Pułk piechoty N. Fanstadena
Pułk jazdy pomiestnej S.A. Izmaiłowa
 
Ciężkiej artylerii w armii kn. Trubeckiego nie było, jedynie lekkie działa pułkowe rozmieszczono regularnie w przerwach pomiędzy poszczególnymi batalionami.


*   *   *
Konrad Bobiatyński w aneksach swojej książki „Od Smoleńska do Wilna” przytacza dwa spisy: „Armia WKL w kampanii letniej 1654 roku” oraz „Komput dywizji lewego skrzydła armii litewskiej – jesień 1654”. I.B. Babulin uzupełnił ten wykaz o kilka szczegółów, które wyłapane poniżej przedstawię, nie tłumacząc całego ustępu:


- W awangardzie pod Szepielewicze szły trzy (sic!) chorągwie kozackie: Jerzego Karola Hlebowicza pod dowództwem Samuela Kmicica (120 ludzi) Jana Bychowca (120) oraz Samuela Wysockiego (100).

- Brak potwierdzenia udziału w bitwie nast. chorągwi kozackich: Szymona Pawszy, Stanisława Kazimierza Bobrownickiego oraz Stefana Klimczyckiego.

- Niepewny udział nast. chorągwi kozackich: Bogusława Radziwiłła (pod porucznikiem Wolanem), Krzysztofa Potockiego, Konstantego Leona Obodyńskiego, Łukasza Rossudowskiego, Jeremiego Słuszki, Muchowieckiego oraz Jerzego Kazimierza Dąbrowy.

- Regiment piechoty niemieckiej Janusza Radziwiłla – zniszczony pod Cercami 25 sierpnia, major Krzysztof Wyborg.

- Pozostaje pytanie, czy i w jakim zakresie brała udział w bitwie piechota niemiecka i polsko-węgierska. I co reprezentował sobą pułk Połubińskiego? Radziwiłł swoim zwyczajem odprawił piechotę razem z taborami, przydzielając do osłony kilka chorągwi jazdy pod dowództwem Połubińskiego. Może to potwierdzać fakt, że Radziwiłł nie planował przyjmować generalnej bitwy, zważywszy na dużą dysproporcję sił i chciał dopaść Trubeckiego na przeprawie niejako powtarzając Szkłów. Świadectwa pisane mówią także, że piechota największe straty poniosła podczas odwrotu, na przeprawach.
 


Żródło: WIKI a właściwie książka I.B. Babulina.

Część czwarta (opis samej bitwy) jest TUTAJ.

RELACJA POTRZEBY POD SZEPIELEWICZAMI, cz. 2

Początek relacji TUTAJ

21 sierpnia, według słów hetmana „wojsko nieprzyjacielskie nastąpiło na tę czatę naszą pod Śmietanicami, gdzie sprawą ustępowali aż po sam Hołowczyn, i na sobie prowadzili nieprzyjaciela, który stał w pół mili od nas; którego potęgę widząc a naszą szczupłość uważając, wojsko ruszono przede dniem 22 sierpnia ku Białyniczom, gdzieśmy stanęli za Druczą w polu obozem”. Rozesłane w teren konne patrole doniosły hetmanowi, że nieprzyjaciel „wszędy dwory i wsi ogniem pali”.

Według listu kniazia do cara, 18 sierpnia Trubecki przeprawił się przez Dniepr i ruszył na Szkłów. Posunąwszy się o jakieś pięć wiorst stwierdził, że „Radziwiłł stoi w Hołowczynie, a Hołowczyn jest oddalony od Szkłowa o dwadzieścia wiorst”. Wojewodowie [dowódcy poszczególnych pułków – JK] poszli na Hołowczyn 21 sierpnia i doszli pod samo miasto na dwie godziny przed zapadnięciem zmroku. Wojsko moskiewskie stało „naprzeciw miasta i oddziałów radziwiłłowskich”, rozłożonych po drugiej stronie rzeki. Podjazd litewski z pułku Radziwiła stał rotami przy rzece, obok mostu. Atak wojsk moskiewskich „tych litewskich żołnierzy wbił w ziemię po czym zmusił do odwrotu przez most za rzekę ku głównym stanowiskom Radziwiłła”. W czasie odwrotu szlachta litewska przekonywała Rosjan, że „Radziwiłł prawdziwą bitwę stoczy jutro”. Wojska moskiewskie początkowo nie mogły przeprawić się przez rzekę, gdyż wycofujący się Litwini zniszczyli most znajdujący się przy samym mieście, a inne przeprawy były niemożliwe, gdyż rzeka  w tym miejscu była niedostępna, błotnista, pozbawiona brodów. Tejże nocy, według słów Trubeckiego „Radziwiłł uciekł z Hołowczyna” i „następnego ranka [armia moskiewska] przekroczyła rzekę, naprawiła most i zajęła miasto, a kogo zastała w mieście, tego albo zabiła albo wzięła do niewoli (na „języki”), zdobyła dwie armaty i trzydzieści piszczałów”.

Bitwa w okolicach mostu pod Hołowczynem, 21 sierpnia 1654. Idąca od Szkłowa armia kniazia Trubeckiego natknęła się na litewskie czaty pod Śmietanicami, ok. 5 km. na wschód od Hołowczyna. Mając olbrzymią przewagę zepchnęła czatę aż po sam Hołowczyn, gdzie znajdowały się główne siły Radziwiłła. Ostatnie starcie tego dnia miało miejsce wieczorem w okolicach mostu pod samym Hołowczynem. W obliczu znacznej przewagi przeciwnika Radziwiłł rankiem następnego dnia (22 sierpnia) postanowił zwinąć obóz i odszedł w kierunku Białynicz, podczas gdy wojska Trubeckiego skierowały się ku przeprawie pod Ciecierzynem (Teterynem).

Bitwa pod Hołowczynem, 21 sierpnia 1654.

Kiedy zwiadowcy donieśli, że „Radziwiłł wycofał się na Borysów”, wojewodowie natychmiast ruszyli w tym kierunku. Z najnowszymi wieściami wysłano do cara B. Sadykowa, na czele oddziału temnikowskich Tatarów. Tymczasem wieści o kierunku odwrotu armii Radziwiłła okazały się niezbyt wierne. Odchodzące na południowy zachód wojsko stanęło pod Białyniczami w tym samym czasie, kiedy moskwicini ruszyli na północny zachód, w kierunku przeprawy przez Druć pod Ciecierzynem. W ten sposób Trubecki zamierzał wyprzedzić Radziwiłła i odciąć mu drogę odwrotu w kierunku Borysowa. 

23 sierpnia wojsko litewskie stało w Białyniczach na skutek „srogiej słabości zdrowia” księcia, który „i stać nie mógł żadną miarą ani na konia wsiąść”. Rozesłane wieczorem tego dnia litewskie podjazdy przyniosły wieści, że nieprzyjaciel znalazł bród pod Ciecierzynem. Według słów Mirzeńskiego kiedy Litwini zauważyli że wróg odciął im drogę, hetman odesłał tabor i komunikiem ruszył w kierunku Szepielewicz.
Spotkanie obu przeciwników nastąpiło 24 sierpnia pod wsią Szepielewicze.

Ruchy wojsk od starcia pod Hołowczynem ( 21 siewrpnia) do bitwy pod Szepielewiczami (24 sierpnia 1654).
Fragment polskiej Relacyi…: „skoro tedy świt stanął, ruszono i wojsko i wozy ku Szepielewiczom przez słobodę Władysławową, gdzie przeprawa była, którejśmy ominąć nie mogli. Tam pierwszej straży chorągwi kilka szło do samych Szepielewicz, a wozy ku Zajeciorom wrócono, wojsko zaś wszytko ku Szepielewiczom krom pułku JP. Podstolego [Połubińskiego] który w odwodzie za wozami wszytkiemi został”.

Najobszerniejsze opisanie bitwy pod Szepielewiczami znajduje się w dwóch rosyjskich (zapiska zachowana w rosyjskim Archiwum Akt dawnych oraz  opublikowany  niedawno list cara Aleksego I Michajłowicza do Bohdana Chmielnickiego) i jednej polskiej relacji (znana historykom „Relacya potrzeby, która zaszła między wojskiem WKL a Moskwą pod Ciecierzynem die 24.08.1654” opublikowana przez A. Grabowskiego w „Ojczystych spominkach”, t. 1). Wszystkie źródła wskazują jednoznacznie, ze bitwa miała miejsce około 15 km. na południowy zachód od Ciecierzyna, koło wsi Szepielewicze. 

[Teraz następuje przegląd rosyjskiej literatury na temat bitwy, w tym polemika dot. daty i miejsca starcia]

Rankiem 24 sierpnia, według polskiej „Relacyi…” wojsko liewskie opuściło Białynicze przez przeprawę w Słobodzie Władysławowej. Miejsce to dzisiaj pozostaje nieznane, ale skoro w tekście jest mowa o przeprawie, być może chodzi o rzekę Oślinkę w okolicach dzisiejszych Ejsmonów [pod samymi Białyniczami istnieje też wieś/przysiółek Słoboda –JK] Awangarda Litwinów, złożona z kilku chorągwi jazdy poszła wprost na północ ku Szepielewiczom, podczas gdy tabor wraz z pułkiem A.H. Połubińskiego na zachód, ku Zajeciorom. Główne siły Radziwiłła także ruszyły w kierunku Szepielewicz, do których w tym czasie od strony Ciecierzyna zbliżała się armia rosyjska, która przeszła rzekę Druć w okolicach tejże wsi. W jej awangardzie znajdowali się dworianie i dzieci bojarskie z Kaługi, Mieszczowska, Sierpiejska, Medyny, Małojarosławca i innych miast [pułk kniazia Kurakina – JK]. 

Niestety, nie zachował się tak dokładny spis armii Trubeckiego jak analogiczny spis wojsk kniazia Czerkaskiego z bitwy pod Szkłowem. Nie znamy także, poza rzadkimi przypadkami, dowódców poszczególnych sotni. 

Jak by nie patrzeć, bitwa pod Szepielewiczami jawi się jako pierwsze zwycięstwo nowej armii rosyjskiej, zorganizowanej według zachodnioeuropejskiej sztuki wojennej (wojsko uszykowane w linie, współpraca jazdy i piechoty, muszkieterów i pikinierów) i zapoczątkowała nowy okres w taktyce wojsk moskiewskich.

W następnym odcinku rekonstrukcja szyku marszowego i bojowego armii kn. Trubeckiego wg I.B.Babulina - LINK 

czwartek, 12 września 2019

RELACJA POTRZEBY POD SZEPIELEWICZAMI, cz. 1

[Tekst stanowi tłumaczenie rozdziału „Bitwa pod Szepielewiczami 14 sierpnia 1654 roku” z książki I. B. Babulina Pochód smoleński i bitwa pod Szepielewiczami 1654, Moskwa 2018. Teksty kursywą pochodzą ode mnie, fotografie z miejsc wszelakich. Daty podane według kalendarza gregoriańskiego (naszego).]


Po zdobyciu Mścisławia armia kniazia Trubeckiego ruszyła na Kopyś. To niewielkie miasteczko z około 2000 mieszkańców należało do Radziwiłłów. Twierdza Kopyś stała na lewym, wyższym brzegu Dniepru. Siedmiometrowej wysokości wał ziemny zachował się do naszych czasów. Zamek, okolony dwiema rzeczkami wpadającymi do Dniepru, był wojenno-administracyjnym centrum miasta. [Według?] inwentarza z 1651 roku umocnienia miejskie w tym czasie były zapuszczone i w złym stanie.

Wały twierdzy w Kopysi, stan obecny. Żródło: GoogleMaps. [LINK]
Tak swoją drogą, ciekawe skąd brali inspiracje do rekonstrukcji wieży ;) [LINK]

Kopyś nie oparła się armii moskiewskiej i 14 sierpnia 1654 otworzyła swe wrota. Jak pisał do cara kn. Trubecki […] „…szlachta i mieszczanie wyszli ze świętymi obrazami i oddali pokłon kniaziowi, oddali miasto  i wysłali z pismem Tiapkina z 6 towarzyszami”.
Komendantem (wojewodą) zdobytego miasta został Fiodor Małygin, ranny pod Mścisławem, stojący na czele setki strzelców brańskich, pod dowództwem setnika P. Kijewa.

12 sierpnia 1654 roku, w dniu bitwy pod Szydłowem niedaleko od miejska walki nastąpiło całkowite zaćmienie słońca (niebieska linia). W samym Szydłowie księżyc przysłonił około 90% tarczy słonecznej i dokładnie  nie wiadomo, jaki to mogło mieć wpływ na przebieg bitwy. Żródło: Wikipedia. [LINK]

Otrzymawszy wieści o przegranej przez kniazia Jakowa Czerkaskiego bitwie pod Szkłowem 16 sierpnia armia kniazia Trubeckiego wyruszyła z Kopysi w kierunku Szkłowa, gdzie miała czekać na dalsze rozkazy. Car wysłał Trubeckiemu pisma z zasłyszanymi od wojewodów wieściami, iż choć hetman Janusz Radziwiłł odszedł spod Szkłowa w kierunku Hołowczyna i Borysowa, to jednak zawrócił  na Szkłów. Nakazał mu wziąć dodatkowy pułk rajtarów (z armii Czerkaskiego), ruszyć na Szkłów i prosić u Boga miłosierdzia.

 Bitwa pod Szkłowem, stoczona 12 sierpnia 1654 pomiędzy wojskami ks. Janusza Radziwiłła a kniazia Jakowa Czerkaskiego. Znacznie słabszy (ale zwycięski!) Radziwiłł wycofał się na Hołowczyn, 16 sierpnia na miejscu bitwy pojawiła się armia kniazia Trubeckiego.
 
Wieści o manewrze Radziwiłła okazały się nieprawdziwe, wobec czego armia moskiewska także ruszyła w stronę Hołowczyna, wówczas niewielkiego miasteczka nad rzeką Wabicz.
Dzień po bitwie pod Szkłowem, 13 sierpnia armii polskiej przybyły posiłki w postaci dwuipółtysięcznej armii ks. Bogusława Radziwiłła i Niemirycza. Według K. Bobiatyńskiego ta liczba jest zawyżona a w skład owych posiłków wchodził pułk dragonów samego księcia Bogusława pod dowództwem Eberharda Puttkamera (600 porcji) oraz pułk piechoty niemieckiej Jurija Niemirycza pod dowództwem Bogusława Przypkowskiego (1000 porcji; liczący 1050 porcji pułk piechoty J. Radziwiłła nie brał udziału w bitwie).

 Podjazd Aleksandra Hilarego Połubińskiego, sierpień 1654, nieopodal Hołowczyna.

16 sierpnia Radziwiłł posłał tysięczny podjazd jazdy podstolego litewskiego Aleksandra Hilarego Połubińskiego celem zwiadu pod Kopyś. W stoczonej potyczce wzięci do niewoli litewskiej jeńcy zeznali, że armie Czerkaskiego i Trubeckiego połączyły się. (…) 17 sierpnia Połubiński wrócił do obozu hetmańskiego, po czym 19 sierpnia ponownie udał się na rekonesans. W jego trakcie odkrył, że oddziały nieprzyjaciela przekroczyły Dniepr pod Kopysią i maszerują w kierunku armii litewskiej. Jak pisał w swoim liście do kanclerza wielkiego koronnego Stefana Korycińskiego P. Mirzeński: „Xże Jmć [hetman Radziwiłł] obóz z armatą i piechotą do Białynicz wyprawiwszy, sam poszedł z komunikiem, i stanąwszy sam w Białyniczach a obóz dalej pomknąwszy, czekał tam wiadomości dokąd się nieprzyjaciel obróci”. 

 Starcie podjazdu A.H. Połubińskiego z forpocztą kniazia Trubeckiego.

 Marsz Radziwiłła pod Białynicze, gdzie założył swój obóz; podjazdy Połubińskiego.

Dalszy ciąg relacji TUTAJ