Fotki: STRATEGIE 23 PAL.
wtorek, 5 maja 2015
NOC MUZEÓW 2015 - zapowiedź
Wiosna przyszła, a wraz z nią sezon na imprezy, festyny i pikniki. Na niektórych z nich ne zabraknie i naszego KLUBU GIER. W Siewierz już byliśmy - dzięki współpracy z Khamulem udało nam się rozegrać dwie bitwy pod Wojkowicami Kościelnymi.
Najbliższe spotkanie to oczywiście pierwszy czwartek miesiąca (7 maja) ale zaraz potem zapraszam na NOC MUZEÓW. Oprócz tradycyjnej już potyczki w OGNIEM I MIECZEM będzie można zapoznać się z najnowszym polskim systemem bitewnym: BOGOWIE WOJNY - NAPOLEON. Temat jak najbardziej świeży, bo nawet sam podręcznik ukazał się dopiero z końcem kwietnia tego roku. Niewykluczone też, że będą jakieś gardcorowe (heksowe) planszówki. W każdym razie - SERDECZNIE ZAPRASZAM!!!
poniedziałek, 13 kwietnia 2015
WSPÓLNEMI SIŁAMI
Po obserwacji aktywności na forach i wymianie kilku maili udało nam się wreszcie spotkać. Nam, czyli mnie (Dąbrowski Klub Miłośników Gier Historycznych) i Khamulowi (będziński klub gier planszowych). Wstepnie omówiliśmy się na jakiś system heksowy i partyjkę w OiM. Do spotkania doszło w sobotę, 11 kwietnia. Na pierwszy ogień poszedł INFIDEL, scenariusz - bitwa pod Askalonem. Wyprawy krzyżowe to nie jest mój konik, ale przecie nie o historię tutaj chodziło, a o fajne spotkanie przy planszy. Grałem fatymidami (czyli mówiąc po ludzku: arabami) przeciw krzyżowcom. System rzeczywiście fajny, łatwy do opanowania, co w przypadku heksówek nie jest taką oczywistością. Podobno w tej serii jest jeszcze parę fajnych tytułów, jak choćby bitwa pod Crecy, już mi bliższa - może się uda kiedyś rozegrać.
Potem zagraliśmy w OiM - Siedmiogród vs RON (obie nacje za 6PS, scenariusz szkolny, czyli walka patroli). Teraz to ja byłem nauczycielem :) Podobało mi się stwierdzenia Khamula, ze czuje się, jakby dowodził czterema żetonami w heksówce. Coś jest na rzeczy, ale tego nie da się tak prosto porównać, skala gry jest po prostu zupełnie inna niż w większości heksówek. Ideałem byłoby może granie w heksy skali strategicznej, a taktyczne starcia rozgrywać już przy pomocy gier bitewnych. Ale komu by się chciało tygodniami grać w grę, kiedy rzeczywista bitwa skończyła się przed zachodem słońca?
Przewaga OiM polega niewątpliwie na jej widowiskowości. Heksówki na pewno tak nie przyciągają oka i obiektywu aparatu. Wiem to z doświadczenia organizowania różnych pokazów. Z kolei gry na heksach wymagają nieco szerszego spojrzenia, dowodzenia w większej skali.
Zdjęcia robił Khamul. Więcej można zobaczyć TU i TU.
Zapraszam też na jego BLOGA.
PS. "Wspólnemi siłami" to tytuł czasopisma młodzieży zagłębiowskiej, które ukazywało się w latach 30. ubiegłego stulecia.
Ja grałem żółtymi.
Ja dowodziłem siłami Siedmiogrodu.
Zdjęcia robił Khamul. Więcej można zobaczyć TU i TU.
Zapraszam też na jego BLOGA.
PS. "Wspólnemi siłami" to tytuł czasopisma młodzieży zagłębiowskiej, które ukazywało się w latach 30. ubiegłego stulecia.
czwartek, 9 kwietnia 2015
GŁODNEGO NAKARMIĆ
Mimo, że nie było mi dane być na MP w Wilanowie, to jednak okolicznościową figurkę (dzięki SOWABUD) dostałem. Jej zmontowanie i pomalowanie zmobilizowało mnie do pomalowania żyda-karczmarza, jego żony i dziewki niosącej dzbany z miodem, a to z kolei do sfotografowania takiej oto scenki. Malarz ze mnie nie pierwszorzędny, ale co tam, i tak oko cieszy.
piątek, 3 kwietnia 2015
WOLENTARZE IMPana MARSZAŁKA KORONNEGO
W ramach planowanej do wystawienia na jesieni dywizji Lubomirskiego z czasów oblężenia Krakowa (1656/57) do popisu stanęły pierwsze chorągwie pospolitego ruszenia ziemi krakowskiej.
Jeszcze wieczorem dane im było potkać się z nieprzyjacielem w pierwszej potyczce. Naprzeciwko siebie stanął podjazd RON z czasów "Potopu" w składzie 3 x kozacy z rohatynami, 4 x kozacy, 5 x kozacy, 2 x dragoni i właśnie 2 x 3 wolentarze (razem 11 PS o ile pamiętam) oraz konny podjazd szwedzki za 13 PS. Do wyboru miałem walkę patroli, zajęcie pozycji lub furaż, więc żeby było ciekawiej, wybrałem to ostatnie. Szwedzi w jednej strefie stanęli głównodowodzącym wraz z regimentem (6x) rajtarów z arkebuzami i spieszonymi dragonami za płotem, w drugiej zaś pozostałymi rajtarami zwykłymi i opancerzonymi. Moi wolentarze stanęli na lewej flance z zamiarem obejścia zagajnika i wejścia od tyłu do strefy furażu. Pierwsza chorągiew już w pierwszej turze (bez straty podstawki!) nieco wymanewrowała rajtarów i pierzchła z pola bitwy. W tym czasie druga weszła do strefy furażu i choć później poległa, to jednak zapewniła 2 punkty za scenariusz. Na prawym skrzydle zadaliśmy szwedom spore straty, ale ani kozakom, ani dragonom przez drugi zagajnik nie udało się zniszczyć furażu. W stratach też było mniej więcej podobnie, więc zakończyło się remisem.
Ustawienie początkowe (strfy furażu ustawione chyba niezbyt prawidłowo, ale w końcu to gra towarzyska). Obie chorągwie pospolitego ruszenia w prawym dolnym rogu.
Jeszcze wieczorem dane im było potkać się z nieprzyjacielem w pierwszej potyczce. Naprzeciwko siebie stanął podjazd RON z czasów "Potopu" w składzie 3 x kozacy z rohatynami, 4 x kozacy, 5 x kozacy, 2 x dragoni i właśnie 2 x 3 wolentarze (razem 11 PS o ile pamiętam) oraz konny podjazd szwedzki za 13 PS. Do wyboru miałem walkę patroli, zajęcie pozycji lub furaż, więc żeby było ciekawiej, wybrałem to ostatnie. Szwedzi w jednej strefie stanęli głównodowodzącym wraz z regimentem (6x) rajtarów z arkebuzami i spieszonymi dragonami za płotem, w drugiej zaś pozostałymi rajtarami zwykłymi i opancerzonymi. Moi wolentarze stanęli na lewej flance z zamiarem obejścia zagajnika i wejścia od tyłu do strefy furażu. Pierwsza chorągiew już w pierwszej turze (bez straty podstawki!) nieco wymanewrowała rajtarów i pierzchła z pola bitwy. W tym czasie druga weszła do strefy furażu i choć później poległa, to jednak zapewniła 2 punkty za scenariusz. Na prawym skrzydle zadaliśmy szwedom spore straty, ale ani kozakom, ani dragonom przez drugi zagajnik nie udało się zniszczyć furażu. W stratach też było mniej więcej podobnie, więc zakończyło się remisem.
Ustawienie początkowe (strfy furażu ustawione chyba niezbyt prawidłowo, ale w końcu to gra towarzyska). Obie chorągwie pospolitego ruszenia w prawym dolnym rogu.
wtorek, 31 marca 2015
GRAMY W WOJNĘ
Przed wielu, wielu laty wpadła mi w ręce dość osobliwa książka. Jej stylizowany graficznie tytuł "OKO" tłumaczyło się jako: Obyczaje, Kultura, osobliwości czy jakoś tak. Była na tyle sugestywna, ze do dziś pamiętam część bogato ilustrowanych rozdziałów, m.in. o Ledzie czy zbieraczach opakowań po zapałkach. Jeden z artykułów dotyczył pewnej gry strategicznej, wydanej u nas jeszcze przed wojną (znaczy się: drugą światową). Na niemal przepisany tekst tego artykułu natknąłem się także w którejś z książek nawiązujących do Pana Samochodzika. Tekst, autorstwa znanego wszystkim miłośnikom gier i rozrywek umysłowych LECHA PIJANOWSKIEGO jest na tyle ciekawy, że postanowiłem go tutaj zaprezentować. Fotografie wykonał Darek Majchrzak - dzięki.
Autor artykułu Lech Pijanowski (z prawej) w trakcie partii "Szachów strzeleckich" z ich autorem, płk Tadeuszem Szumowskim.
Myślałem początkowo, żeby zwrócić się do Muzeum Wojska Polskiego, czy by nie poszperali w swoich zbiorach i nie odnaleźli egzemplarza gry, o którym mowa jest w tekście. Pewnie tak zrobię, choćby po to, by spróbować odtworzyć partię na podstawie oryginalnej instrukcji. Tymczasem jednak w sieci pojawiły się fotki gry, będącej pierwowzorem opisywanych przez Pijanowskiego "Szachów strzeleckich" - CHQ. Wszystkie obrazki, łącznie z instrukcją, można znaleźć TUTAJ.
Obydwa obrazki pochodzą ze strony http://www.gamesboard.org.uk/cgi-pub/gardpub.cgi?table=examples&pk=13111&command=view. Autor: Richard Ballam.
środa, 18 marca 2015
DYWIZJA JERZEGO LUBOMIRSKIEGO, listopad 1656
PODSTAWOWE ZAŁOŻENIA:
- Nieco zmodyfikowana DYWIZJA KORONNA z lat 1653-57 z podręcznika „Potop” (zasady
specjalne: Na własnej ziemi, Kłopoty skarbowe, Z bandoletem i szablą, Batoh.
Wszelkie modyfikacje będą
zaznaczone podkreśleniem.
- Literatura: J. Stolicki, Oblężenie Krakowa przez Jerzego Lubomirskiego w
latach 1656-1657, SiMdHW, t. XL, 2003, s. 87 – 117.
- Stan posiadanych figurek (założenie tymczasowe).
JERZY
LUBOMIRSKI (figurka póki co jego ojca)
Marszałek koronny, podręcznikowe Dowodzenie ###, ale zmodyfikowane: za 2 PS można podbić do ####
Marszałek koronny, podręcznikowe Dowodzenie ###, ale zmodyfikowane: za 2 PS można podbić do ####
Marszałek Jerzy Lubomirski wraz ze sztabem, w skład którego wchodzi... Longinus Podbipięta. Malował Maciek ZYGA Siegmund (chorąży też jest nieco zmodyfikowany).
SKŁAD DYWIZJI
Dywizja
składa się z 5 pułków/regimentów, nieco zmodyfikowanych w stosunku do
podręcznika.
Z
podstawy dywizji:
-
Pospolite ruszenie ziem centralnej i północnej Korony
-
Pułk jazdy koronnej lekkiej (straż przednia)
-
Regiment piechoty cudzoziemskiego autoramentu
Dodatkowe
pułki:
-
Pułk jazdy koronnej (siły główne)
-
Regiment rajtarii
Modyfikacje:
pułk koronny nie ma -10% do Motywacji.
Siły
główne znajdują się w pułkach dodatkowych, żeby zachować strukturę według
podręcznika. Jest możliwa zamiana z regimentem piechoty z podstawy (wówczas
legalnie nie ma tego -10%) ale wg podręcznika w pułkach dodatkowych można dać
tylko jeden regiment cudzoziemski.
Oba
pułki jazdy historycznie liczyły 19 chorągwi, a według podręcznika nie da się
zrobić więcej niż 17 (8+1 w pułku jazdy oraz 7+1 w pułku lekkim). Dwie małe połączyłem
w jedną a jedną pominąłem. Trzecią wystawiłem w postaci szarych podstawek
uzupełniających mniejsze chorągwie Reya i Odrowąża. Pominąłem także pozostającą
poza komputem chorągiew kozacką ziemi przemyskiej, wystawioną zamiast pospolitego ruszenia.
Poniższa
kolejność pułków niezależna od kolejności podręcznikowej.
PUŁK JAZDY Jerzego Lubomirskiego (dowódca jeszcze do przemyślenia – może Michał Zebrzydowski, miecznik koronny) ###
(rozpiska wg podręcznika)
pancerni (1 x 3) Jerzego Lubomirskiego
kozacy (1 x 3) Konstantego Lubomirskiego
kozacy
doborowi (1 x 2) Krzysztofa Żegockiego
kozacy
(1 x 3) Władysława Reya
kozacy
(1 x 2) Jana Odrowąża
pancerni (1 x 2) Michała Stanisławskiego
pancerni (1 x 2) Michała Stanisławskiego
kozacy
doborowi (1 x 3) Jana Wielopolskiego
kozacy
(1 x 2) Michała Zebrzydowskiego
husaria (1 chorągiew x 4 podstawki) Jerzego Lubomirskiego*
husaria (1 chorągiew x 4 podstawki) Jerzego Lubomirskiego*
Rotmistrz:
Krzysztof Żegocki
(ewent.
porucznik husarii: Sokolnicki)
SKWADRONY:
Pancerni:
5
Kozacy
doborowi: 5
Kozacy:
5
Kozacy:
5
Husaria:
4
UWAGI:
Niezależnie od zasady Z bandoletem i szablą kozacy i pancerni w dywizji nie
powinni mieć rohatyn. Jednak ze względu na posiadane figurki kozacy doborowi na
razie będą z rohatynami.
*Można
też zrobić tak, że do 3 lub 4-podstawkowej chorągwi dołączymy historycznego
porucznika husarii Andrzeja Sokolnickiego, na zasadzie dodatkowego dowódcy z 1
# i możliwością dołączania tylko do husarii.
PUŁK LEKKI Jacka Szemberka dow. Szemberk ##
kozacy
(1 x 3) Michała Morzkowskiego i Samuela Kuderowicza
kozacy (1 x 3) Korniakta
kozacy (1 x 3) Korniakta
kozacy
doborowi (1 x 3) Jacka Szemberka
kozacy
(1 x 2) Jana Dembińskiego
wołosi
(1 x 2) Jacka Szemberka
wołosi (1 x 3) Jana Sułowskiego
kozacy (1 x 2) Michała Jordana
pancerni (1 x 2) Piotra Śladkowskiego
wołosi (1 x 3) Jana Sułowskiego
kozacy (1 x 2) Michała Jordana
pancerni (1 x 2) Piotra Śladkowskiego
Rotmistrz:
Jan Dembiński
SKWADRONY:
Kozacy
doborowi: 3
Kozacy:
5
Kozacy:
5
Wołosi:
5
Pancerni:
2
UWAGI:
Niezależnie od zasady Z bandoletem i szablą kozacy i pancerni w dywizji nie
powinni mieć rohatyn. Jednak ze względu na posiadane figurki kozacy doborowi na
razie będą z rohatynami.
REGIMENT RAJTARII Jerzego Lubomirskiego
Dowódca NN ##
Rajtarzy
1x2
Rajtarzy
1x2
Rajtarzy
1x2
(do
pełnego składu minimum regimentu brakuje jednej kompanii, zamiast niej wchodzą dragoni
(1x2) z jednostek dywizyjnych)
REGIMENT PIECHOTY CUDZOZIEMSKIEJ nowego typu
dow. oberszter Mikołaj Giza ##
Oberszter-lejtnant
#
1 „batalia”:
8 x
muszkieterzy
4 x
pikinierzy
1 x
falkonet
2 „batalia”:
8 x
muszkieterzy
4 x
pikinierzy
1 x
falkonet
POSPOLITE RUSZENIE ziem centralnej i północnej Korony
dow. Jan
Branicki ## (figurka Oskierki)
(chorągwie
powiatowe 2-podstawkowe, łączone w 4-podstawkowe)
Posp.
ruszenie (1 x 4) powiaty: krakowski + proszowicki
Posp. ruszenie (1 x 4) czchowski + sądecki
Posp. ruszenie (1 x 4) lelowski + księski
Posp. ruszenie (1 x 4) biecki + księstwa oświęcimskiego i zatorskiego
Posp. ruszenie (1 x 4) czchowski + sądecki
Posp. ruszenie (1 x 4) lelowski + księski
Posp. ruszenie (1 x 4) biecki + księstwa oświęcimskiego i zatorskiego
Piechota
łanowa (1x4)
Piechota
łanowa (1x4)
Posp.
ruszenie (1 x 4)
Posp.
ruszenie (1 x 4)
Piechota
łanowa (1x4)
Piechota
łanowa (1x4)
oraz
z JEDNOSTEK DYWIZYJNYCH kompania dragonów ziemi sanockiej (1x2)
RAZEM:
16 podstawek wolentarzy woj. krakowskiego, 8 podstawek wolentarzy woj.
sandomierskiego, 2 podstawki dragonów. Można też dołożyć 1 działko.
UWAGA:
piechota łanowa z rusznicami.
JEDNOSTKI DYWIZYJNE
3 x art. lekka
1 art. Średnia
Oficer
do artylerii #
ponadto:
1 x 2 dragoni (do regimentu rajtarii)
1 x 2
dragoni (do pospolitego ruszenia)
1 x 2 piechota góralska Kaspra
Kasprzyckiego
1 x 2 piechota góralska
Bonawentury Brygantego
(piechota ta wchodzi zamiast
podręcznikowej1 x 3 piechoty polsko-węgierskiej; figurki i statystyki – bez zasad
specjalnych – jak piesi hajducy)
1 x 2 piechota łanowa Jana
Dembińskiego
1 x 4 piechota łanowa Jana
Wielopolskiego
(piechota ta wchodzi zamiast podręcznikowej
2 x 3 piechoty łanowej – liczba podstawek i statystyki bez zmian; ta piechota,
w odróżnieniu od tej z pospolitego ruszenia, jest uzbrojona w muszkiety)
wtorek, 17 marca 2015
BITWA POD WOJKOWICAMI - W PORĘBIE
Miałem dziś okazje być z moimi grami (drewniakami i oczywiście OGNIEM I MIECZEM) w Miejskim Zespole Szkół w Porębie. Poręba leży mniej więcej w podobnej odległości od Siewierza, co Wojkowice Kościelne, więc celem spotkania była prezentacja bitwy pod Wojkowicami. Miałem okazje rozegrać aż trzy bitwy pod Siewierzem, aż mi zbrzydło i czwarta bitwa to było standardowe starcie podjazdu. Jako że nie mam uprawnień do publikowania zdjęć, na których są dzieci/młodzież, stąd też robiłem tylko fotki stołu. Zresztą w ferworze walki (lub bardziej: tłumaczenia zasad) na więcej i tak nie było czasu.
Wszystkie bitwy odbywały się na zasadach Zasadzki i w sumie żadna nie została ukończona, bo rotacja uczestników była dość znaczna. W sumie fajnie było obserwować, jak różne osoby różnie ustawiały swoje wojska. Niby ten scenariusz,ten same teren, a za każdym razem zupełnie inny przebieg bitwy.
W czwartej potyczce podjazd siedmiogrodzki bronił wioski (dworu) przed atakiem wojsk RON.
Pierwsza bitwa pod Wojkowicami:
W czwartej potyczce podjazd siedmiogrodzki bronił wioski (dworu) przed atakiem wojsk RON.
Subskrybuj:
Posty (Atom)














































