Tak było w maju podczas Nocy Muzeów.
środa, 25 listopada 2015
NAPOLEON W DĄBROWIE GÓRNICZEJ
Szczegóły jeszcze dopracujemy, ale już teraz spieszę poinformować, że 17 grudnia odbędzie się kolejne ekstraordynaryjne spotkanie naszego KLUBU GIER. Tego dnia przyjadą do nas twórcy gry BOGOWIE WOJNY - NAPOLEON. Zarówno ich samych, jak i stworzoną przez nich grę, mieliśmy okazję oglądać już w czasie tegorocznej Nocy Muzeów. Jak zwykle będzie można nacieszyć oko perfekcyjnie wykonanymi modelami wojsk z czasów napoleońskich oraz malowniczymi terenami. Zakładam, że będzie też można kupić podręcznik i niezbędne do gry figurki.
poniedziałek, 16 listopada 2015
GDZIEŚ NA UKRAINIE
Wczoraj, 15 listopada, miało miejsce dość wyjątkowe spotkanie naszego Klubu Gier, związane z pokazem dużej bitwy w systemie BATTLEGROUP KURSK. Szczegóły spotkania omówione zostały na forum portalu STRATEGIE.NET.PL.
Scenariusz miał następujące założenia:
Miasteczko gdzieś na Ukrainie. Nad ranem zajęte przez skromne siły niebieskich(kolory losowane zaraz przed bitwą), które do miasteczka dostały się bagienną ścieżką. Bitwa rozgrywa się w momencie gdy od północnego wschodu brązowawi starają się odbić miasteczko, a niebiescy wysyła do niego posiłki. Każdy gracz swoje siły rozstawia we własnej strefie rozstawiania. Gracz którego siły rozpoczynają w miasteczku zaczyna z 2k6 oddziałów początkowych+zwiad. Jeżeli znajdzie się jakiś mały stoliczek to można również zrobić kawałek bagien w wycięciu stołu. Do zdobycia będzie kilka punktów w strategicznych budynkach w miasteczku. Gracz który rozpoczyna w mieście nie może zdobywać punktów.
W praktyce wyglądało to tak:
Miasteczko zajęte przez Niemców: granatowe A (dowodzenie: WIEWIÓRA). Armia Czerwona zbliża się z trzech kierunków: środkiem (czerwone A) artyleria i piechota (ROBAK), z flanki główne siły pancerne: B - PRZEMOS, C - MISIEK. Niemcy mogą liczyć na nadchodzące wsparcie: B - WICIU oraz C - MATEUSZ.
Niemcy w miasteczku - jak widać niektórzy zajęli strategiczne pozycje na dachach:
Teraz widzę, że powinniśmy w Muzeum ściany przemalować na niebiesko :)
Główne siły Sowietów szykują się do natarcia:
Niemieckie wsparcie gotowe do wkroczenia do akcji:
Najszybciej do krwawych walk doszło w okolicach miasteczka. Pierwszy T-34 PRZEMOSA musiał zapłacić najwyższą cenę:
Ale i Niemcy nie mogli czuć się bezpiecznie ukryci pośród budynków:
Rzeź Rosjan zapowiadała się na prawej flance, gdzie na przeciw formacjom MIŚKA ruszyły formacje Tygrysów WICIA. Mimo że rosyjskie maszyny ukryły się pośród stodół, nie obeszło się bez strat:
Z kolei na rosyjskiej lewej flance działo się chyba najmniej. W każdym razie Niemcy MATEUSZA od tej strony naciskali na tyle słabo i mało skutecznie, że czołgi PRZEMOSA ruszyły wspierając frontalny atak na miasteczko:
Tymczasem z minuty na minutę rósł nacisk Rosjan w centrum. Pojawiły się katiusze i ciężka artyleria:
W sumie walka zakończyła się dość szybko (szybciej niż się spodziewałem). Zajęty organizacją całego spotkania i tym, co działo się na innych stołach, nie znam wszystkich szczegółów, ale Rosjanie zdołali zająć wszystkie cele (5 wcześniej wyznaczonych budynków w miasteczku) i odtrąbili swoje zwycięstwo. Zmierzające z odsieczą oddziały Niemców WICIA być może zdołałyby się przebić do miasteczka, ale po drugiej stronie PRZEMOS stanowił przeszkodę nie do przebycia. Nie dość, że skutecznie zatrzymał Niemców MATEUSZA to jeszcze mógł wesprzeć szturm na miasteczko.
Na sąsiednim stole także toczyły się walki na froncie wschodnim, a to za sprawą planszowego NO RETREAT!. Do boju stanęli będzińscy planszówkowicze skupieni wokół grupy STRATEGIE 23 PAL.
Tradycyjnie swoich zwolenników znalazło też OGNIEM I MIECZEM:
... oraz rzadziej u nas widziane WINGS OF GLORY:
Także goście, którzy przyszli do Muzeum "z ulicy" mogli znaleźć coś dla siebie, czy to nasze "drewniaki" (HNEFATAFL, FORTECA) czy proste planszowe 303.
W tym miejscu chciałbym podziękować uczestnikom pokazu BATTLEGROUP - mam nadzieję, że zawitacie jeszcze kiedyś do Dąbrowy.
A tera może pora na BOGOWIE WONY - NAPOLEON?
wtorek, 3 listopada 2015
WIELKA BITWA NA ŁUKU KURSKIM
W niedzielę 15 listopada w godzinach otwarcia Muzeum będzie można zobaczyć pokaz gry figurkowej BATTLEGROUP KURSK. Przy dużym stole spotkają się gracze ze Śląska i Zagłębia, po 3 na każdą stronę (Niemcy vs Sowieci). Oprócz samego pokazu będzie można też oczywiście pograć w to i owo.
piątek, 2 października 2015
BITWA RON vs SZWEDZI, 1 października 2015
Wczoraj w ramach comiesięcznych spotkań klubu gier zagraliśmy z Norbertem małą bitwę dywizyjną. Tym razem bez kombinowania z domowymi zasadami, ale tak jak Wargamer przykazał - dokładnie według regulaminu z ostatnich Mistrzostw Polski w Niepołomicach.
Wiedziałem, że Szwedów nie uda się dużo zebrać, więc przygotowałem niewielką dywizję RON (z lat 1673 - 1676) za 44 PS w składzie:
Regimentarz ###
PUŁK DOBOROWY: pułkownik + oficer, 5 x Pancerni, 5 x Pancerni z rohatynami, 3 x husaria
PUŁK LEKKI: pułkownik, 5 x Kozacy doborowi z rohatynami (ale w sumie zapomniałem, że są doborowi), 5 x Kozacy, 5 x Wołosi
REGIMENT RAJTARII: 4 kompanie rajtarów, połowa w pancerzach
sojuszniczy PUŁK KOZACKI: 4 wozy, 10 x Mołojcy, 4 x Mołojcy rejestrowi, 4 x Mołojcy rejestrowi weterani.
Żadnej artylerii ani jednostek dywizyjnych
SZWEDZI wystawili dywizję polową na samych weteranach w składzie:
Generał ####
REGIMENT RAJTARII 4 kompanie
REGIMENT RAJTARII 4 kompanie
REGIMENT DRAGONÓW 4 kompanie
REGIMENT PIECHOTY N.T. 12 x Muszkieterzy, 6 x Pikinierzy, dwa działa.
Z jednostek dywizyjnych 4 działa lekkie (razem było ich więc 6) oraz dwie kompanie rajtarów, nie przyłączonych do żadnego regimentu. Całość za 35 PS.
Pole bitwy wyglądało tak:
Już na samym początku dostałem duże straty wynikające z różnych efektów - w pułku doborowym straciłem po jednej podstawce z każdego skwadronu!
Tylko RON wysłał zwiad, więc automatycznie go wygrał. Cały pułk lekki dostał tylko jedną podstawkę strat i wyszedł w dalekim obejściu. Reszta RON ustawiła się następująco:
W centrum wsi i obok niej stanął pułk kozacki, schowany za taborami, z dobrym polem ostrzału centrum pola bitwy. Teraz myślę, że to była zbyt defensywna decyzja. Na lewo od Kozaków stanęli rajtarzy, na prawo zaś, już po drugiej stronie pola, pułk doborowy. Zadaniem neutralnym była wysunięta placówka, czyli lasek po prawej stronie, który Szwedzi obsadzili swoją piechotą i częścią artylerii. Za piechotą stanęła jeden z regimentów rajtarii, drugi zaś, razem dragonami i "luźnymi" kompaniami rajtarów na prawym szwedzkim skrzydle. Pozostałe armaty stanęły na wzgórzu i obok lasku koło dragonów.
Moje zadanie atakującego było zajęcie północno-zachodniego narożnika pola bitwy, zadania obrońców jeszcze na początku oczywiście nie znałem.
Koło południa zabrzmiały działa. Walka artyleryjska (wozy taborowe kontra artyleria szwedzka) toczyła się niemal przez całą bitwę. Z marnym dość skutkiem: jakieś pojedyncze trafienia w wozy oczywiście się zdarzyły, oberwało też jedno działo, ale szybko zostało ponownie obsadzone przez nową załogę.
Pułk doborowy RON początkowo próbował obejść od wschodu wysuniętą szwedzką placówkę, podczas gdy rajtarzy ruszyli naprzód, pozostając poza zasięgiem szwedzkich armat. W drugiej turze między wzgórzami na zachodzie pojawił się wchodzący z dalekiego obejścia pułk lekki, czym od razu spowodował lekką panikę wśród szwedzkich rajtarów. Ci wycofali się za lasek i przygotowali do obrony. I w tym momencie, w trzeciej turze, doszło do najbardziej zdumiewającej szarży. Podczas gdy rajtarzy i chorągwie kozackie przyczaiły się za zagajnikiem, do samobójczej szarży ruszyli Wołosi. Weszli w pełnym galopie pod ogień dragonów (strzelali salwą), rajtarów i nawet jednego działka ze wzgórza. W sumie na 18 strzałów dostali 2 (słownie: DWIE) rany. W dodatkowym ruchu oczywiście dostali się do rajtarów, przegrali walkę wręcz (tracąc ostatecznie 3 podstawki) i musieli się wycofać. Ścigający ich rajtarzy wpadli pod ogień polskiej jazdy za lasem. Ogień był mało skuteczny, ale niezdane testy morale zrobiły swoje.
Nieco gorzej szło RONowcom na prawym skrzydle, gdzie pułk doborowy starł
się pod ogniem strzelających z lassu muszkieterów ze szwedzkimi
rajtarami. W wyniku tego starcia oba skwadrony jazdy pancernej musiały
uciekać przez las. Udało im się jednak zebrać po drugiej stronie, i
kiedy doszło do ponownego starciami z rajtarami, wsparci teraz przez
dwupodstawkową chorągiew husarską, pokonali przeciwnika.Mniej więcej w tym samym czasie obie sotnie mołojców rejestrowych opuściło szeregi i ruszyły do przodu. jedna z nich ostatecznie doszła do lasu na prawej flance szwedzkiej, natomiast druga, ta złożona z weteranów, starła się z kompanią rajtarów. To starcie niestety skończyło się ich klęską.
Kiedy już sytuacja na prawym skrzydle nieco się wyjaśniła, do ostatecznych rozstrzygnięć doszło też na lewej flance. W lasku starli się między sobą rajtarzy, podczas gdy reszta rajtarów ruszyła zająć sektor mapy będącej celem scenariusza. Pułk lekki nieco wcześniej wycofał się z walki i przemieszczał się na prae skrzydło. Do celu nie doszedł, bo bitwa zakończyła się w 6 turze. Okazało się, że siły RON zniosły dwa pułki rajtarskie, a niedopuszczenie do tego było zadaniem obrońcy. Wprawdzie nie udało się wyprzeć Szwedów z zagajnika, ale i tak w punktach za scenariusz (zadania) było 4:2 dla RON. Dokładnych strat nie liczyliśmy.
Wiedziałem, że Szwedów nie uda się dużo zebrać, więc przygotowałem niewielką dywizję RON (z lat 1673 - 1676) za 44 PS w składzie:
Regimentarz ###
PUŁK DOBOROWY: pułkownik + oficer, 5 x Pancerni, 5 x Pancerni z rohatynami, 3 x husaria
PUŁK LEKKI: pułkownik, 5 x Kozacy doborowi z rohatynami (ale w sumie zapomniałem, że są doborowi), 5 x Kozacy, 5 x Wołosi
REGIMENT RAJTARII: 4 kompanie rajtarów, połowa w pancerzach
sojuszniczy PUŁK KOZACKI: 4 wozy, 10 x Mołojcy, 4 x Mołojcy rejestrowi, 4 x Mołojcy rejestrowi weterani.
Żadnej artylerii ani jednostek dywizyjnych
SZWEDZI wystawili dywizję polową na samych weteranach w składzie:
Generał ####
REGIMENT RAJTARII 4 kompanie
REGIMENT RAJTARII 4 kompanie
REGIMENT DRAGONÓW 4 kompanie
REGIMENT PIECHOTY N.T. 12 x Muszkieterzy, 6 x Pikinierzy, dwa działa.
Z jednostek dywizyjnych 4 działa lekkie (razem było ich więc 6) oraz dwie kompanie rajtarów, nie przyłączonych do żadnego regimentu. Całość za 35 PS.
Pole bitwy wyglądało tak:
Po stronie RON mniej więcej na środku znajdowała się wieś z polami uprawnymi. Po lewej stronie i za pozycjami szwedzkimi ciągnęły się wzgórza, po prawej zagajniki. Jeszcze jeden zagajnik znajdował się pomiędzy wzgórzami na prawej flance Szwedów. (Wszystkie fotki robione komórką, są słabej jakości.)
Już na samym początku dostałem duże straty wynikające z różnych efektów - w pułku doborowym straciłem po jednej podstawce z każdego skwadronu!
Na pierwszym planie - straty przedbitewne.
Tylko RON wysłał zwiad, więc automatycznie go wygrał. Cały pułk lekki dostał tylko jedną podstawkę strat i wyszedł w dalekim obejściu. Reszta RON ustawiła się następująco:
W centrum wsi i obok niej stanął pułk kozacki, schowany za taborami, z dobrym polem ostrzału centrum pola bitwy. Teraz myślę, że to była zbyt defensywna decyzja. Na lewo od Kozaków stanęli rajtarzy, na prawo zaś, już po drugiej stronie pola, pułk doborowy. Zadaniem neutralnym była wysunięta placówka, czyli lasek po prawej stronie, który Szwedzi obsadzili swoją piechotą i częścią artylerii. Za piechotą stanęła jeden z regimentów rajtarii, drugi zaś, razem dragonami i "luźnymi" kompaniami rajtarów na prawym szwedzkim skrzydle. Pozostałe armaty stanęły na wzgórzu i obok lasku koło dragonów.
R - Rajtarzy; K - Kozacy; P - Pancerni (RON); PR - Pancerni z rohatynami; D - Dragoni; P - Piechota (SWE).
Moje zadanie atakującego było zajęcie północno-zachodniego narożnika pola bitwy, zadania obrońców jeszcze na początku oczywiście nie znałem.
Koło południa zabrzmiały działa. Walka artyleryjska (wozy taborowe kontra artyleria szwedzka) toczyła się niemal przez całą bitwę. Z marnym dość skutkiem: jakieś pojedyncze trafienia w wozy oczywiście się zdarzyły, oberwało też jedno działo, ale szybko zostało ponownie obsadzone przez nową załogę.
Pułk doborowy RON początkowo próbował obejść od wschodu wysuniętą szwedzką placówkę, podczas gdy rajtarzy ruszyli naprzód, pozostając poza zasięgiem szwedzkich armat. W drugiej turze między wzgórzami na zachodzie pojawił się wchodzący z dalekiego obejścia pułk lekki, czym od razu spowodował lekką panikę wśród szwedzkich rajtarów. Ci wycofali się za lasek i przygotowali do obrony. I w tym momencie, w trzeciej turze, doszło do najbardziej zdumiewającej szarży. Podczas gdy rajtarzy i chorągwie kozackie przyczaiły się za zagajnikiem, do samobójczej szarży ruszyli Wołosi. Weszli w pełnym galopie pod ogień dragonów (strzelali salwą), rajtarów i nawet jednego działka ze wzgórza. W sumie na 18 strzałów dostali 2 (słownie: DWIE) rany. W dodatkowym ruchu oczywiście dostali się do rajtarów, przegrali walkę wręcz (tracąc ostatecznie 3 podstawki) i musieli się wycofać. Ścigający ich rajtarzy wpadli pod ogień polskiej jazdy za lasem. Ogień był mało skuteczny, ale niezdane testy morale zrobiły swoje.
Pułk lekki pojawia się między wzgórzami na zachodzi. Na ich widok rajtarzy za chwilę wykonają komendę "W tył - zwrot!". Stojący na wzgórzu Wołosi ruszą za nimi w pogoń.
Rezultat walk na prawym skrzydle RON: chorągwie pancerne uciekają przez zagajnik, za którym strategiczne pozycje zajęła husaria :) Ta sytuacja pachniała klęską, ale za chwilę role się odwróciły.
Sytuacja po szaleńczej szarży Wołochów (ocalały te dwie podstawki w lewym górnym rogu). Szwedzcy rajtarzy za laskiem zaraz zostaną ostrzelani i wkrótce potem opuszczą pole bitwy.
Tu widać, jak uciekają.
Starcie rajtarów w lasku + zbliżający sie mołojcy rejestrowi. (Dla spostrzegawczych i miłośników koszerności: w związku z tym, że mam pomalowane tylko 5 podstawek rajtarów, pozostałe trzy zostały zastąpione dragonami.)
wtorek, 15 września 2015
DYWIZJA JERZEGO LUBOMIRSKIEGO 2.0
Moja "autorska" wersja dywizji marszałka koronnego Jerzego
Lubomirskiego z okresu blokady Krakowa (IX 1656 - II 1657) powoli
nabiera ostatecznego kształtu. Wargamer zrezygnował z wydania swojej wersji, zatem mam całe pole do popisu :) Na turniejach nie gram i tak, więc co mi szkodzi.
Z założenia jest to dywizja HISTORYCZNA, czyli odtwarza w miarę dokładnie wojska (rodzaje chorągwi, liczebność) blokujące Kraków w tamte zimowe dni. Oczywiście jest to wpasowane w zasady "OiM", stąd czasami zdarzają się kompromisy (jak choćby sama nazwa "dywizja"). Wszystkie znane z imienia i nazwiska dowódcy chorągwie jazdy, podobnie jak wszystkie chorągwie pospolitego ruszenia i większość piechoty, ma swój odpowiednik w dawnej rzeczywistości. Do tego nawet stopnia, że chorągwie wolentarzy będą miały wzory chorągwi powiatów, z których pochodziły (oczywiście w ich dzisiejszym wizerunku).
HISTORYCZNOŚĆ tej dywizji dotyczy jednego ważnego elementu. Otóż podstawą dywizji są wszystkie pięć pułków i to dokładnie w takich składach, jak poniżej będzie to przedstawione. Tak samo ściśle określone są jednostki dywizyjne. Skwadronowanie w ramach pułku czy regimentu może być dokonane dowolnie na ogólnych zasadach. Nie dotyczy to artylerii i dodatkowego, szóstego "pułku" piechoty, ale o tym poniżej.
Bazą wyjściową jest dywizja koronna z lat 1652 1657, z pewnymi jednak modyfikacjami (zazwyczaj je pogrubię lub podkreślę). Pozostają dwie zasady specjalne dywizji: Na własnej ziemi oraz Kłopoty skarbowe. Z kolei zasada Batoh, jako że jest to końcówka okresu, w której występuje, została ograniczona: nadal obowiązuje zakaz wystawiania chorągwi doborowych poza Siłami głównymi, natomiast punty dowodzenia można dokupywać normalnie. Zmodyfikowano liczbę punktów rozkazów Lubomirskiego, który był jednak dobrym dowódcą: bazowe ### (0 PS) można za 2 PS rozbudować do ####. Za brak rohatyn w całej dywizji -1 PS.
Skład dywizji:
1. Pułk jazdy koronnej
2. Pułk lekki koronny
3. Regiment rajtarii
4. Regiment piechoty cudzoziemskiej
5. Pospolite ruszenie ziem centralnych i północnych Korony
(6. "Pułk" chłopów)
+ jednostki dywizyjne i artyleria.
A teraz szczegóły:
1. PUŁK JAZDY KORONNEJ (z lat 1650 - 1666) - SIŁY GŁÓWNE
Dowódca Michał Zebrzydowski, miecznik koronny ###
Rotmistrz Krzysztof Żegocki #
Porucznik husarii Andrzej Sokolnicki # (może wydawać rozkazy tylko husarii i tylko do niej być przyłączony)
Z podstawy:
Chorągiew pancerna (3 podstawki) Jerzego Lubomirskiego
Ch. kozacka (3) Konstantego Lubomirskiego
Ch. kozacka (doborowa) (2) Krzysztofa Żegockiego
Ch. kozacka (2) Władysława Reya
i dalej:
Ch. kozacka (2) Jana Odrowąża
Ch. pancerna (3) Michała Stanisławskiego
Ch. kozacka (doborowa) (2) Jana Wielopolskiego
Ch. kozacka (3) Michała Zebrzydowskiego
Ch. husarii (4) Jerzego Lubomirskiego
UWAGI: W źródłach wszystkie te chorągwie (oprócz husarii) określane są jako kozackie, ale ze względu na różną ich liczebność niektóre z nich zrobiłem 3-podstawkowe, niektóre doborowe a niektóre zamieniłem na pancerne. Tak sformowany pułk - o ile dobrze policzyłem - ma 17 PS, 24 Zwiadu i 12 Motywacji (w tym 2 za dwa pułki z zasadą Panowie bracia). Pułk ten nie ma -10% do Motywacji.
2. PUŁK LEKKI KORONNY, STRAŻ PRZEDNIA
Historycznie Lubomirski dysponował tylko jednym pułkiem jazdy. Pułk ten liczył jednak 16-19 chorągwi, a w dodatku marszałek wysyłał na podjazdy część chorągwi (w tym wołoskie) pod dowództwem Jacka Szemberka (zarówno przed jak i po oblężeniu Krakowa) - dlatego zdecydowałem się sformować ten drugi pułk.
Dowódca Jacek Szemberk ###
Rotmistrz Jan Dembiński #
Z podstawy:
Ch. kozacka (3) Michała Morzkowskiego i Samuela Kuderowicza (w rzeczywistości były to dwie małe chorągwie)
Ch. kozacka (3) Korniakta
Ch. kozacka (3) Jacka Szemberka
Ch. kozacka (2) Jana Dembińskiego
i dalej:
Ch. wołoska (2) Jacka Szemberka
Ch. wołoska (2) Jana Sułowskiego
Ch. wołoska (2) Jacka Szemberka
Ch. kozacka (2) Michała Jordana
Ch. pancerna (2) Piotra Śladkowskiego
3. REGIMENT RAJTARII
Dowódca ## (lub ###) Stefan Franciszek baron de Oedt
Kompania rajtarów (2)
Kompania rajtarów (2)
Kompania rajtarów (2)
Do tego regimentu można dołączyć jedną lud dwie kompanie (2) dragonów z jednostek dywizyjnych.
Regiment rajtarów Jerzego Lubomirskiego liczył około 300 ludzi, więc powinny być w zasadzie trzy dwupodstawkowe kompanie, zamiast podręcznikowych czterech.
4. REGIMENT PIECHOTY CUDZOZIEMSKIEJ (nowego typu)
Tu sprawa jest dość prosta - zwykły podręcznikowy regiment z maksymalną liczbą podstawek:
Dowódca oberszter Mikołaj Giza ###
Oberszter-lejtnant #
1 "batalia":
8 x muszkieterzy
4 x pikinierzy
1 x falkonet
2 "batalia":
8 x muszkieterzy
4 x pikinierzy
1 x falkonet
5. POSPOLITE RUSZENIE ZIEM CENTRALNYCH KORONY
Ten pułk też według maksymalnego podręcznikowego "etatu". Wszystkie chorągwie pospolitego ruszenia są dwupodstawkowe, ale oczywiście muszą być łączone w czwórki. W kwestii czysto modelarskiej: wzory chorągwi będą odpowiadały poszczególnym powiatom, które te oddziały wystawiały.
Dowódca Jan Branicki ##
Pospolite ruszenie (2 + 2) powiatu krakowskiego i proszowickiego
Pospolite ruszenie (2 + 2) powiatu czchowskiego i sądeckiego
Pospolite ruszenie (2 + 2) powiatu lelowskiego i księskiego
Pospolite ruszenie (2 + 2) powiatu bieckiego oraz księstwa oświęcimskiego i zatorskiego
Piechota łanowa (4) Dezyderyusza Lubomirskiego
Piechota łanowa (4) Michała Zebrzydowskiego
Pospolite ruszenie (2 + 2) województwa sandomierskiego
Pospolite ruszenie (2 + 2) województwa sandomierskiego
Piechota łanowa (4) Stanisława Warszyckiego
Piechota łanowa (4) biskupa Gembickiego
Do tego ewentualnie można dodać kompanię dragonów (2) z jednostek dywizyjnych.
Ta piechota biskupa Gembickiego (w połączeniu z jazdą, która jest w jednostkach dywizyjnych) to na mój własny użytek wojska Księstwa Siewierskiego, w odpowiednich barwach i ze stosownym sztandarem. oczywiście dobra biskupa obejmowały też inne klucze (choćby Muszynę) ale w końcu muszę mieć coś "regionalnego".
6. "PUŁK" CHŁOPSKI
Z tym mam jeszcze zagwozdkę. Po pierwsze - nie wiadomo ilu ich dokładnie było, w końcu nikt tam chamstwa specjalnie nie liczył. Chodzą słuchy nawet o 10 tysiącach, ale to gruba przesada. Po drugie - jak to ubrać w zasady OiM? Najpierw myślałem, żeby zrobić analogicznie jak w chłopach spod Podhajec w dywizji Sobieskiego, teraz jednak skłaniam się ku innej opcji. Będzie to jedyny pułk, co do którego jest dowolność w jego wystawieniu. Wszystkie kompanie chłopów są 4-podstawkowe, w podstawie cztery, potem po dwie za każdy poziom. Można je łączyć w grupy po 16 podstawek (w sumie maksymalnie można by wystawić 12 x 4 podstawek, czyli trzy takie grupy po 16 podstawek. Dowódca z dwoma rozkazami. Ale to tylko takie wstępne dywagacje. Tu będzie też trochę pracy modelarskiej, bo mam pewien pomysł na niektóre figurki, aby oddać wiernie rzeczywisty skład i stan tego chłopstwa pod Krakowem.
Opcjonalnie można dodać małą chorągiew kozacką (za 1 PS) w celu uwzględnienia małych grup konnych, które trudno ująć w całej rozpisce (np. K. Kasprzycki oprócz piechoty przyprowadził pod Kraków ok. 30 konnych).
JEDNOSTKI DYWIZYJNE
Artyleria: tu normalnie jak w podręczniku, czyli maksymalnie dwa lekkie i jedno średnie działo (jedno, bo tylko jeden regiment piechoty). W rzeczywistości Lubomirski miał mało artylerii, ale ogólnie w kwestii artylerii pozostawiam swobodę, czy w ogóle ją brać, czy nie (ponadto trzy działa lekkie są jeszcze w regimencie piechoty i pospolitym ruszeniu).
Dalej: dwie dwupodstawkowe kompanie dragonów.
piechota góralska (2) kaspra Kasprzyckiego
piechota góralska (2) Bonawentury Brygantego
Czyli zamiast podręcznikowej 3-podstawkowej piechoty polsko-węgierskiej będą wchodziły dwie dwupodstawkowe chorągwie piechoty "górskiej" (harnicy). Figurki i statystyki jak siedmiogrodzcy hajducy piesi, ale bez zasady specjalnej Zasadzka.
piechota (2) Jana Dembińskiego
piechota (4) Jana Wielopolskiego
Czyli zamiast podręcznikowych dwóch chorągwi piechoty łanowej (2 x 3) wejdą też dwie, ale 2 + 4. Wychodzi na to samo, ale bardziej odpowiada rzeczywistej liczebności obu oddziałów.
I jeszcze na koniec dwie chorągwie kozaków - jedna (3) powiatu przemyskiego i jedna (2) biskupa Gębickiego.
To razem daje 6 jednostek, czyli gdyby dywizja liczyła tylko 5 pułków, z czegoś trzeba by zrezygnować - najlepiej z tej chorągwi przemyskiej.
Nie wiem, czy wszystko dobrze policzyłem, ale wychodzi na to, że w maksymalnej wersji ta dywizja może mieć ok. 70 PS (61 których się doliczyłem plus ok. 8-10 za chłopów).
Z założenia jest to dywizja HISTORYCZNA, czyli odtwarza w miarę dokładnie wojska (rodzaje chorągwi, liczebność) blokujące Kraków w tamte zimowe dni. Oczywiście jest to wpasowane w zasady "OiM", stąd czasami zdarzają się kompromisy (jak choćby sama nazwa "dywizja"). Wszystkie znane z imienia i nazwiska dowódcy chorągwie jazdy, podobnie jak wszystkie chorągwie pospolitego ruszenia i większość piechoty, ma swój odpowiednik w dawnej rzeczywistości. Do tego nawet stopnia, że chorągwie wolentarzy będą miały wzory chorągwi powiatów, z których pochodziły (oczywiście w ich dzisiejszym wizerunku).
HISTORYCZNOŚĆ tej dywizji dotyczy jednego ważnego elementu. Otóż podstawą dywizji są wszystkie pięć pułków i to dokładnie w takich składach, jak poniżej będzie to przedstawione. Tak samo ściśle określone są jednostki dywizyjne. Skwadronowanie w ramach pułku czy regimentu może być dokonane dowolnie na ogólnych zasadach. Nie dotyczy to artylerii i dodatkowego, szóstego "pułku" piechoty, ale o tym poniżej.
Bazą wyjściową jest dywizja koronna z lat 1652 1657, z pewnymi jednak modyfikacjami (zazwyczaj je pogrubię lub podkreślę). Pozostają dwie zasady specjalne dywizji: Na własnej ziemi oraz Kłopoty skarbowe. Z kolei zasada Batoh, jako że jest to końcówka okresu, w której występuje, została ograniczona: nadal obowiązuje zakaz wystawiania chorągwi doborowych poza Siłami głównymi, natomiast punty dowodzenia można dokupywać normalnie. Zmodyfikowano liczbę punktów rozkazów Lubomirskiego, który był jednak dobrym dowódcą: bazowe ### (0 PS) można za 2 PS rozbudować do ####. Za brak rohatyn w całej dywizji -1 PS.
CECHY SPECJALNE LUBOMIRSKIEGO:
„Obrońca szlachty” – Cieszył się dużą popularnością wśród szlachty: przy rzutach na Kłopoty Skarbowe do rzutu kością
dodaj 1.
„Nieugięty” – jako jeden z niewielu magnatów nie złożył hołdu
Karolowi Gustawowi: w walkach przeciwko
Szwedom oba pułki jazdy mają poziom Motywacji wyższy o 1.
Skład dywizji:
1. Pułk jazdy koronnej
2. Pułk lekki koronny
3. Regiment rajtarii
4. Regiment piechoty cudzoziemskiej
5. Pospolite ruszenie ziem centralnych i północnych Korony
(6. "Pułk" chłopów)
+ jednostki dywizyjne i artyleria.
A teraz szczegóły:
1. PUŁK JAZDY KORONNEJ (z lat 1650 - 1666) - SIŁY GŁÓWNE
Dowódca Michał Zebrzydowski, miecznik koronny ###
Rotmistrz Krzysztof Żegocki #
Porucznik husarii Andrzej Sokolnicki # (może wydawać rozkazy tylko husarii i tylko do niej być przyłączony)
Z podstawy:
Chorągiew pancerna (3 podstawki) Jerzego Lubomirskiego
Ch. kozacka (3) Konstantego Lubomirskiego
Ch. kozacka (doborowa) (2) Krzysztofa Żegockiego
Ch. kozacka (2) Władysława Reya
i dalej:
Ch. kozacka (2) Jana Odrowąża
Ch. pancerna (3) Michała Stanisławskiego
Ch. kozacka (doborowa) (2) Jana Wielopolskiego
Ch. kozacka (3) Michała Zebrzydowskiego
Ch. husarii (4) Jerzego Lubomirskiego
UWAGI: W źródłach wszystkie te chorągwie (oprócz husarii) określane są jako kozackie, ale ze względu na różną ich liczebność niektóre z nich zrobiłem 3-podstawkowe, niektóre doborowe a niektóre zamieniłem na pancerne. Tak sformowany pułk - o ile dobrze policzyłem - ma 17 PS, 24 Zwiadu i 12 Motywacji (w tym 2 za dwa pułki z zasadą Panowie bracia). Pułk ten nie ma -10% do Motywacji.
2. PUŁK LEKKI KORONNY, STRAŻ PRZEDNIA
Historycznie Lubomirski dysponował tylko jednym pułkiem jazdy. Pułk ten liczył jednak 16-19 chorągwi, a w dodatku marszałek wysyłał na podjazdy część chorągwi (w tym wołoskie) pod dowództwem Jacka Szemberka (zarówno przed jak i po oblężeniu Krakowa) - dlatego zdecydowałem się sformować ten drugi pułk.
Dowódca Jacek Szemberk ###
Rotmistrz Jan Dembiński #
Z podstawy:
Ch. kozacka (3) Michała Morzkowskiego i Samuela Kuderowicza (w rzeczywistości były to dwie małe chorągwie)
Ch. kozacka (3) Korniakta
Ch. kozacka (3) Jacka Szemberka
Ch. kozacka (2) Jana Dembińskiego
i dalej:
Ch. wołoska (2) Jacka Szemberka
Ch. wołoska (2) Jana Sułowskiego
Ch. wołoska (2) Jacka Szemberka
Ch. kozacka (2) Michała Jordana
Ch. pancerna (2) Piotra Śladkowskiego
3. REGIMENT RAJTARII
Dowódca ## (lub ###) Stefan Franciszek baron de Oedt
Kompania rajtarów (2)
Kompania rajtarów (2)
Kompania rajtarów (2)
Do tego regimentu można dołączyć jedną lud dwie kompanie (2) dragonów z jednostek dywizyjnych.
Regiment rajtarów Jerzego Lubomirskiego liczył około 300 ludzi, więc powinny być w zasadzie trzy dwupodstawkowe kompanie, zamiast podręcznikowych czterech.
Tu sprawa jest dość prosta - zwykły podręcznikowy regiment z maksymalną liczbą podstawek:
Dowódca oberszter Mikołaj Giza ###
Oberszter-lejtnant #
1 "batalia":
8 x muszkieterzy
4 x pikinierzy
1 x falkonet
2 "batalia":
8 x muszkieterzy
4 x pikinierzy
1 x falkonet
5. POSPOLITE RUSZENIE ZIEM CENTRALNYCH KORONY
Ten pułk też według maksymalnego podręcznikowego "etatu". Wszystkie chorągwie pospolitego ruszenia są dwupodstawkowe, ale oczywiście muszą być łączone w czwórki. W kwestii czysto modelarskiej: wzory chorągwi będą odpowiadały poszczególnym powiatom, które te oddziały wystawiały.
Dowódca Jan Branicki ##
Pospolite ruszenie (2 + 2) powiatu krakowskiego i proszowickiego
Pospolite ruszenie (2 + 2) powiatu czchowskiego i sądeckiego
Pospolite ruszenie (2 + 2) powiatu lelowskiego i księskiego
Pospolite ruszenie (2 + 2) powiatu bieckiego oraz księstwa oświęcimskiego i zatorskiego
Piechota łanowa (4) Dezyderyusza Lubomirskiego
Piechota łanowa (4) Michała Zebrzydowskiego
Pospolite ruszenie (2 + 2) województwa sandomierskiego
Pospolite ruszenie (2 + 2) województwa sandomierskiego
Piechota łanowa (4) Stanisława Warszyckiego
Piechota łanowa (4) biskupa Gembickiego
Do tego ewentualnie można dodać kompanię dragonów (2) z jednostek dywizyjnych.
Ta piechota biskupa Gembickiego (w połączeniu z jazdą, która jest w jednostkach dywizyjnych) to na mój własny użytek wojska Księstwa Siewierskiego, w odpowiednich barwach i ze stosownym sztandarem. oczywiście dobra biskupa obejmowały też inne klucze (choćby Muszynę) ale w końcu muszę mieć coś "regionalnego".
6. "PUŁK" CHŁOPSKI
Z tym mam jeszcze zagwozdkę. Po pierwsze - nie wiadomo ilu ich dokładnie było, w końcu nikt tam chamstwa specjalnie nie liczył. Chodzą słuchy nawet o 10 tysiącach, ale to gruba przesada. Po drugie - jak to ubrać w zasady OiM? Najpierw myślałem, żeby zrobić analogicznie jak w chłopach spod Podhajec w dywizji Sobieskiego, teraz jednak skłaniam się ku innej opcji. Będzie to jedyny pułk, co do którego jest dowolność w jego wystawieniu. Wszystkie kompanie chłopów są 4-podstawkowe, w podstawie cztery, potem po dwie za każdy poziom. Można je łączyć w grupy po 16 podstawek (w sumie maksymalnie można by wystawić 12 x 4 podstawek, czyli trzy takie grupy po 16 podstawek. Dowódca z dwoma rozkazami. Ale to tylko takie wstępne dywagacje. Tu będzie też trochę pracy modelarskiej, bo mam pewien pomysł na niektóre figurki, aby oddać wiernie rzeczywisty skład i stan tego chłopstwa pod Krakowem.
Opcjonalnie można dodać małą chorągiew kozacką (za 1 PS) w celu uwzględnienia małych grup konnych, które trudno ująć w całej rozpisce (np. K. Kasprzycki oprócz piechoty przyprowadził pod Kraków ok. 30 konnych).
JEDNOSTKI DYWIZYJNE
Artyleria: tu normalnie jak w podręczniku, czyli maksymalnie dwa lekkie i jedno średnie działo (jedno, bo tylko jeden regiment piechoty). W rzeczywistości Lubomirski miał mało artylerii, ale ogólnie w kwestii artylerii pozostawiam swobodę, czy w ogóle ją brać, czy nie (ponadto trzy działa lekkie są jeszcze w regimencie piechoty i pospolitym ruszeniu).
Dalej: dwie dwupodstawkowe kompanie dragonów.
piechota góralska (2) kaspra Kasprzyckiego
piechota góralska (2) Bonawentury Brygantego
Czyli zamiast podręcznikowej 3-podstawkowej piechoty polsko-węgierskiej będą wchodziły dwie dwupodstawkowe chorągwie piechoty "górskiej" (harnicy). Figurki i statystyki jak siedmiogrodzcy hajducy piesi, ale bez zasady specjalnej Zasadzka.
piechota (2) Jana Dembińskiego
piechota (4) Jana Wielopolskiego
Czyli zamiast podręcznikowych dwóch chorągwi piechoty łanowej (2 x 3) wejdą też dwie, ale 2 + 4. Wychodzi na to samo, ale bardziej odpowiada rzeczywistej liczebności obu oddziałów.
I jeszcze na koniec dwie chorągwie kozaków - jedna (3) powiatu przemyskiego i jedna (2) biskupa Gębickiego.
To razem daje 6 jednostek, czyli gdyby dywizja liczyła tylko 5 pułków, z czegoś trzeba by zrezygnować - najlepiej z tej chorągwi przemyskiej.
Nie wiem, czy wszystko dobrze policzyłem, ale wychodzi na to, że w maksymalnej wersji ta dywizja może mieć ok. 70 PS (61 których się doliczyłem plus ok. 8-10 za chłopów).
Subskrybuj:
Posty (Atom)











































