Przygotowując nadchodzący II Nocny Turniej "Ogniem i Mieczem" postanowiłem rozstawić moją dywizję Jerzego Sebastiana Lubomirskiego, głównie po to by zobaczyć, czego mi jeszcze brakuje. Na popis stawiła się zdecydowana większość chorągwi. Najwięcej brakuje pospolitego ruszenia (10 podstawek) i kozaków w pułku straży przedniej (też chyba 10 podstawek). Do zdjęcia posłużyły proksy. jedynie obrazu chłopów nie zaciemniłem - na fotce jest ich 3 x 12 (a i tak część figurek do kozacka czerń) podczas gdy docelowo będzie ich 3 x 20. Obok stoi szóstka piechoty góralskiej (pomieszani chłopi i górale) Kaspra Kasprzyckiego.
W całości wygląda to tak:
1. Pułk jazdy RON (koronny, z czwórką husarii)
2. Pułk lekki straży przedniej
3. Regiment piechoty (połowa stoi za szańcami)
4. Regiment rajtarów (malutki, tylko 3 kompanie plus kompania dragonów)
5. Pospolite ruszenie w wersji full
6. "Pułk" chłopów
czwartek, 18 maja 2017
środa, 10 maja 2017
DYWIZJA LUBOMIRSKIEGO - UZUPEŁNIENIA
Powoli, acz ustawicznie, rozwija się projekt utworzenia figurkowej dywizji Jerzego Sebastiana Lubomirskiego z jesieni 1656 roku. W zasadzie brakuje jeszcze tylko kilku chorągwi pospolitego ruszenia, paru pojedynczych podstawek no i masy chłopstwa. Tym razem do obozu przybył sam marszałek wielki koronny w asyście nie byle kogo, bo samego Jerzego Chryzostoma Paska:
Na fotce nie bardzo widać sztandar - to jest herb Szreniawa (ten z samego dołu):
Przybył też dowódca pułku jazdy Lubomirskiego, miecznik koronny Michał Zebrzydowski (figurka Połubińskiego, obok Oskierko):
Z piechoty mamy już wszystkich. Właśnie nadeszli ludzie biskupa Gembickiego (z Księstwa Siewierskiego i dóbr muszyńskich) pod sztandarem Kapituły Krakowskiej (trzy korony):
Jeszcze "piechota górska" Kaspra Kasprzyckiego i Bonawentury Brygantego (pomieszani chłopi z góralami):
Na dobrą wypitkę (a może: wybitkę?) liczą też chłopaki od IMP Sienkiewicza (Skrzetuski, Wołodyjowski, Zagłoba i Podbipięta).
Malował i fotografował Maciej "johnkelly" Różalski
Na fotce nie bardzo widać sztandar - to jest herb Szreniawa (ten z samego dołu):
Przybył też dowódca pułku jazdy Lubomirskiego, miecznik koronny Michał Zebrzydowski (figurka Połubińskiego, obok Oskierko):
Z piechoty mamy już wszystkich. Właśnie nadeszli ludzie biskupa Gembickiego (z Księstwa Siewierskiego i dóbr muszyńskich) pod sztandarem Kapituły Krakowskiej (trzy korony):
Jeszcze "piechota górska" Kaspra Kasprzyckiego i Bonawentury Brygantego (pomieszani chłopi z góralami):
Na dobrą wypitkę (a może: wybitkę?) liczą też chłopaki od IMP Sienkiewicza (Skrzetuski, Wołodyjowski, Zagłoba i Podbipięta).
Malował i fotografował Maciej "johnkelly" Różalski
poniedziałek, 8 maja 2017
JAK BUDOWALIŚMY SZANIEC
To pewnie wpływ dzieciństwa spędzonego w dużej mierze na toruńskich fortach (najbliższy był jakieś 50 metrów od mojego domu), w każdym razie od zawsze uwielbiam wszelkiego rodzaju twierdze (pewnie te 15 lat spędzonych na będzińskim zamku też swoje zrobiło). Dlatego od kiedy tylko zająłem się "Ogniem i Mieczem", wziąłem się za różne projekty dotyczące budowy twierdzy na potrzeby gry. Moje umiejętności modelarskie są jakie są, więc pierwszy projekt nie był zbyt okazały:
Na szczęście później poznałem Roberta "Kozi" Kozłowskiego, który dał się namówić na budowę XVII-wiecznych twierdz. Zaczęliśmy od Kudaku, o którym pisałem tu już kilkakrotnie (choćby tu: http://histogry.blogspot.com/search/label/Kudak). Sam model został wykonany w skali 1:400, dzięki czemu nadaje się do wystawienia na stole bitewnym, zwłaszcza że podzielony został na die części:
Model prezentuje się świetnie, ale w testach "Ogniem i Mieczem" okazało się, że bastiony są zbyt małe jak na potrzeby gry (mieści się w nich zaledwie jedna podstawka artyleryjska). W ten sposób zaistniała potrzeba zbudowania nowego modelu, już nie konkretnej twierdzy, ale szańca nadającego się do testów. Za punkt wyjścia obrałem jeden z rysunków z "Budownictwa wojennego" Józefa Naronowicza-Narońskiego. To jest wizerunek przekroju małego szańca:
Podane pod rysunkiem wymiary podane są w stopach, co po przeliczeniu na metry i podzieleniu przez 100 (skala 1:100, czyli taka sama jak modele "OiM") dało wręcz idealne wymiary do planowanego modelu. Poniższy rysunek jest mało techniczny, ale w miarę czytelny :)
Wszystkie wymiary podane są w centymetrach (jedna kratka to pół centymetra modelu, czyli pół metra prawdziwego szańca). Jak widać uprościliśmy nieco ławkę za wałem (od wnętrza twierdzy, bo według oryginalnych wymiarów powinna mieć dwa poziomy, jakby schodki, każdy po 1cm szerokości, więc trudno byłoby ustawiać figurki)
Pozostałe wymiary (wielkość bastionu, długość kurtyn) trzeba było już dostosować na potzreby gry. Wstępne założenia były takie:
Tu jedna kratka to jeden centymetr modelu; ołówkiem zaznaczono też wymiary podstawek wewnątrz bastionu: kwadrat to podstawka artyleryjska, prostokąt - piechota. W prawym dolnym rogu fragment narysu z podziałem na segmenty. Założenie było takie, żeby były cztery kompatybilne elementy (dwie kurtyny i dwa bastiony, które można zestawiać w dowolny sposób, na planie półokręgu). Początkowo Robert trochę mnie nie zrozumiał, i cały model wykonał w linii prostej, z nieco większymi wymiarami wewnętrznymi bastionów:
Po krótkiej konsultacji postanowiliśmy zostawić te większe bastiony, cały narys jednak trzeba było "zaokrąglić" i... skrócić. Ta wersja powyżej miała niemal półtora metra długości, a chciałem, żeby sumie było to 100-120 cm. Po liftingu wyglądało tak:
Teraz trzeba było dorobić ławki wzdłuż wałów i oczywiście wnętrze bastionów, z podjazdami dla artylerii. Wstępnie wyglądało to tak:
Teraz narys wydawał się już być ok, długość modelu też - można zatem przystąpić do pokrycia powierzchni. Świeży wał prawdopodobnie powinien być w kolorze ziemi:
Jednak trawa szybko rośnie, tak, że po kilku tygodniach nawet świeżo usypany szaniec powinien pokryć się świeżą zielenią. ostateczny rezultat wygląda zadowalająco:
Teraz już można przystąpić do gry :)
CREDITS:
Oryginalny plan: J. Naronowicz-Naroński
Koordynacja prac: J. Krajniewski
Prace ziemne: R. Kozłowski (dzięki!!!)
Na szczęście później poznałem Roberta "Kozi" Kozłowskiego, który dał się namówić na budowę XVII-wiecznych twierdz. Zaczęliśmy od Kudaku, o którym pisałem tu już kilkakrotnie (choćby tu: http://histogry.blogspot.com/search/label/Kudak). Sam model został wykonany w skali 1:400, dzięki czemu nadaje się do wystawienia na stole bitewnym, zwłaszcza że podzielony został na die części:
Model prezentuje się świetnie, ale w testach "Ogniem i Mieczem" okazało się, że bastiony są zbyt małe jak na potrzeby gry (mieści się w nich zaledwie jedna podstawka artyleryjska). W ten sposób zaistniała potrzeba zbudowania nowego modelu, już nie konkretnej twierdzy, ale szańca nadającego się do testów. Za punkt wyjścia obrałem jeden z rysunków z "Budownictwa wojennego" Józefa Naronowicza-Narońskiego. To jest wizerunek przekroju małego szańca:
Podane pod rysunkiem wymiary podane są w stopach, co po przeliczeniu na metry i podzieleniu przez 100 (skala 1:100, czyli taka sama jak modele "OiM") dało wręcz idealne wymiary do planowanego modelu. Poniższy rysunek jest mało techniczny, ale w miarę czytelny :)
Wszystkie wymiary podane są w centymetrach (jedna kratka to pół centymetra modelu, czyli pół metra prawdziwego szańca). Jak widać uprościliśmy nieco ławkę za wałem (od wnętrza twierdzy, bo według oryginalnych wymiarów powinna mieć dwa poziomy, jakby schodki, każdy po 1cm szerokości, więc trudno byłoby ustawiać figurki)
Pozostałe wymiary (wielkość bastionu, długość kurtyn) trzeba było już dostosować na potzreby gry. Wstępne założenia były takie:
Tu jedna kratka to jeden centymetr modelu; ołówkiem zaznaczono też wymiary podstawek wewnątrz bastionu: kwadrat to podstawka artyleryjska, prostokąt - piechota. W prawym dolnym rogu fragment narysu z podziałem na segmenty. Założenie było takie, żeby były cztery kompatybilne elementy (dwie kurtyny i dwa bastiony, które można zestawiać w dowolny sposób, na planie półokręgu). Początkowo Robert trochę mnie nie zrozumiał, i cały model wykonał w linii prostej, z nieco większymi wymiarami wewnętrznymi bastionów:
Po krótkiej konsultacji postanowiliśmy zostawić te większe bastiony, cały narys jednak trzeba było "zaokrąglić" i... skrócić. Ta wersja powyżej miała niemal półtora metra długości, a chciałem, żeby sumie było to 100-120 cm. Po liftingu wyglądało tak:
Teraz trzeba było dorobić ławki wzdłuż wałów i oczywiście wnętrze bastionów, z podjazdami dla artylerii. Wstępnie wyglądało to tak:
Teraz narys wydawał się już być ok, długość modelu też - można zatem przystąpić do pokrycia powierzchni. Świeży wał prawdopodobnie powinien być w kolorze ziemi:
Jednak trawa szybko rośnie, tak, że po kilku tygodniach nawet świeżo usypany szaniec powinien pokryć się świeżą zielenią. ostateczny rezultat wygląda zadowalająco:
Teraz już można przystąpić do gry :)
CREDITS:
Oryginalny plan: J. Naronowicz-Naroński
Koordynacja prac: J. Krajniewski
Prace ziemne: R. Kozłowski (dzięki!!!)
czwartek, 13 kwietnia 2017
ULOTKA
Świeżutka, jeszcze pachnie farbą drukarską... To kolejny element naszego klubowego liftingu, obejmującego:
- zmianę terminów
- zmianę logo
- ulotkę
- koszulkę (to już niebawem)
- zmianę terminów
- zmianę logo
- ulotkę
- koszulkę (to już niebawem)
wtorek, 28 marca 2017
DWA WAŻNE OGŁOSZENIA
1. Uległ zmianie termin spotkań KLUBU: od kwietnia będzie to za każdym razem PIERWSZA NIEDZIELA MIESIĄCA, w godzinach otwarcia Muzeum, czyli od 12 do 18. Ja w Muzeum będę już od 11, więc można przyjść nawet od 11 i dać mi jakiś cynk sms-em. Ten termin jest już stały i można przychodzić w ciemno. Jeśli z jakiegoś powodu wypadnie (typu święto, kiedy Muzeum jest zamknięte) będę informował.
2. Nie wiem, czy to potrzebne (okaże się) ale uruchomiłem także forum Klubu Gier w celu ułatwienia kontaktu i umówienia się z konkretnym przeciwnikiem na konkretną grę. Przychodzić można oczywiście w ciemno, ale czasami to narzędzie może się okazać przydatne. Zobaczymy.
OKAZAŁO SIĘ NIEPOTRZEBNE, WIĘC USUNĄŁEM :)
Oprócz tego w najbliższym czasie będziemy mieli ulotki naszego KLUBU a jego najaktywniejsi członkowie dodatkową atrakcję :)
2. Nie wiem, czy to potrzebne (okaże się) ale uruchomiłem także forum Klubu Gier w celu ułatwienia kontaktu i umówienia się z konkretnym przeciwnikiem na konkretną grę. Przychodzić można oczywiście w ciemno, ale czasami to narzędzie może się okazać przydatne. Zobaczymy.
OKAZAŁO SIĘ NIEPOTRZEBNE, WIĘC USUNĄŁEM :)
Oprócz tego w najbliższym czasie będziemy mieli ulotki naszego KLUBU a jego najaktywniejsi członkowie dodatkową atrakcję :)
czwartek, 23 marca 2017
W GOŚCINIE U KOPERNIKA
Wczoraj razem z Maćkiem i Norbertem byliśmy na wyjazdowym spotkaniu naszego Klubu Gier w będzińskim liceum im. M. Kopernika. Na jednym stole Maciek z Norbertem pomykali w Battlegroupa, na drugim ja wprowadzałem chętnych w tajniki OiM. Było miło :)
Wszystkie fotki by M. Polaczek (dzięki).
Wszystkie fotki by M. Polaczek (dzięki).
czwartek, 9 lutego 2017
HUSARIA Pana Marszałka LUBOMIRSKIEGO
Zmierza do miejsca koncentracji (cała chorągiew będzie 4-podstawkowa). Cała brudna robota - czyszczenie, piłowanie, malowanie - Maciek ZYGA.
Subskrybuj:
Posty (Atom)








































