środa, 10 maja 2023

PIERWSZY TURNIEJ NOWEJ ERY

Choć proces przechodzenia "Ogniem i Mieczem" z pierwszej edycji na drugą trwa już ładnych kilka lat, coś się jednak wyłania na horyzoncie. Sukces na Kickstarterze pozwala mieć nadzieję na pozytywny finisz. W ramach kampanii Wargamer opublikował pierwsze listy armijne, zasady oraz jeden scenariusz, więc można było spróbować zorganizować jakiś turniej na owych nowych zasadach. Zwłaszcza że ta wersja jest bardziej beta niż ta proponowana półtora roku temu w Niepołomicach. Turniej nie miał tego rozmachu co wcześniejsze w Dąbrowie Górniczej, ale od czegoś trzeba zacząć.

Dzięki współpracy z katowicką Szkołą Podstawową dla Chłopców "Kuźnica" (gdzie prowadzę kółko związane z grami historycznymi) mogliśmy się spotkać w doborowym towarzystwie. na turniej zjawiło się łącznie 12 graczy, zarówno weteranów jak i absolutnych nowicjuszy. Nowa edycja z założenia ma być grą szybką, czego przy pierwszym turnieju jeszcze nie dało się odczuć. Ale regulaminowe trzy serie bitew udało się rozegrać.

Wśród 12 graczy pięciu dowodziło podjazdami Rzeczpospolitej (Korony bądź Litwy). Dwóch było Szwedów, dwóch Tatarów i po jednym Kozaku, Moskalu i Turku. Losowanie par do pierwszej rundy było trochę "wspomagane" - żeby nie trafiło na siebie dwóch nowicjuszy. A że wszyscy w zasadzie dopiero się tej gry uczą, nie było jakiegoś mega ciśnienia, choć oczywiście nie byliby sobą, gdy zawsze nie cisnęli na zwycięstwo.

Pary i wyniki pierwszej rundy:

Wasil (MOS) vs Stanisław (KOZ) 12:1

Rafał (TAT) vs Rakoczy (RON) 2:12

Skoscianski (RON) vs Olek (RON) 10:0

Elt (SWE) vs Dan Les (SWE) 3:2

Miszczu (RON) vs Paweł F. (RON) 9:3

Michał (TAT) vs Paweł D. (TUR) 5:3

Wyniki w tej pierwszej serii już wskazywały pewną tendencję, która z czasem stawała się coraz bardziej czytelna. Mianowicie: najwięcej było zwycięstw wysokich (typu 12:0, 12:1... przy czym 12 to maksymalna liczba punktów, które można zdobyć w tym opublikowanym scenariuszu. 

Jako że Wasil lubi zapisywać przebieg swoich starć (chwała mu za to!) o jego pojedynkach można napisać coś więcej. Wasil zagrał trzy razy tym samy (tym razem... moskiewskim!) podjazdem za 32 PS w składzie:

Gołowa ####

S Sotnia podjazdowa
L Dzieci bojarskich
M Dworian weteranów
M Strzelców Grodowych 

PIERWSZA GRA: MOSKWA VS KOZACY 26PS Stanisława
Skład kozaków:
Porucznik ###
S Konni Mołojcy weterani
L Mołojcy
M Rejestrowi
L Czerni
Zwiad wygrali Kozacy. Z efektów zwiadu Kozacy wzięli udane harce i forsowny marsz, Moskale wybrali pochwycenie języka na L Mołojców. Z różnicy PS kozacy przesunęli dwa punkty o 4 cale w kierunku bliższym swojej strefy wystawienia.
Rozstawienie można zobaczyć na zdjęciu:
Rozgrywka:
Lewe skrzydło MOS: Dzieci bojarskie od początku z szarżą szli w kierunku przeciwnika, czego przestraszyli się konni mołojcy i do 3 Rundy byli w odwrocie z forsownego marszu. Bojarom na drodze stanęła czerń którą do 4 Rundy udało się Bojarom znieść z pola bitwy. Konni mołojcy od 3 Rundy próbowali ostrzału na bojarów ale bez większych sukcesów.
Centrum: Celem pozbycia się L Mołojców poszła Sotnia podjazdowa od po lewej stronie i Strzelcy grodowi przez środkowe wzgórze. Strzelcy najpierw ostrzałem zadali nieznaczne DEZO a później poszli szarżą z berdyszami i GUZIK, nic nie trafili ale związali mołojców w WW którzy nie zdążyli się przeformować na piki z przodu. Na to czekała sotnia podjazdowa która wbiła się z impetem i zadała kilka DEZO. Takie starcia trwały aż do 5 Rundy w której w końcu udało się zdjąć Mołojców z stołu.
Prawe skrzydło: Tu szczęścia próbowali dworianie z mołojcami rejestrowymi. Pierwsza szarża była udana i kozacy się wycofali ale dworianie dostali takie lanie że do 5 Rundy zbierali straty i trzymali punkt strategiczny. W ostatniej rundzie mołojcy desperacko zaszarżowali ale nie dość że nie pobili dworian to jeszcze sami zeszli z stołu.
Przez większość gry trzymałem ponad połowę punktów strategicznych przez co w 5 Rundzie morale kozaków się załamało.
Wynik 12:1 dla MOS.
Pary do drugiej serii bitew dobierane już były tradycyjnym systemem szwajcarskim, czyli dwóch najlepszych spotkało się ze sobą itd. Wyniki:
Rafał (TAT) vs Paweł D. (TUR 12:0
Olek (RON) vs Stanisław (KOZ) 0:12
Paweł F. (RON) vs Dan Les (SWE) 3:4
Michał (TAT) vs Elt (SWE) 0:12
Wasił (MOS) vs Rakoczy (RON) 12:1
Miszczu (RON) vs Skoscianski (RON) 0:12

Wśród kibiców m.in. Rahumene, legendarny organizator bitew o Śląsk.


W rozkładzie wyników coraz bardziej widać tę tendencję, o której wspomniałem wyżej. A jeśli chodzi o bitwy Wasila:

DRUGA GRA: MOSWA VS RON-KORONA 32PS Konrada Rakoczego
Skład RON:
Pułkownik ####
S Wołochów
M Kozaków weteranów
S Pancernych z rohatynami z kałkanami
S Kozaków
S Wolontarzy
Zwiad wygrał RON przez zasadę Na własnej ziemi. RON wybrał udane harce i pozorantów. MOS wzięło Forsowny marsz strzelcami grodowymi. Z rzutu przeciwstawnego wyszło że RON będzie graczem czerwonym.
Nie zdążyłem zrobić zdjęcia rozstawienia ale idzie się domyślić po opisie walk
😊
Rozgrywka:
Lewe skrzydło: Wołosi 2 razy odepchnęli dzieci bojarskie po ostrzale, aż w końcu się wkurzyłem i z szarżą pogoniłem Wołochów aż pod swoją krawędź (zajęło to czas do 5 rundy).
Centrum: Strzelcy grodowi obsadzili las na środku i nękali ostrzałem a to pancernych, a to wolontarzy (którzy zeszli po skutecznym ostrzale).
Centrum, na prawo od lasu: tu moje szczęście (a w zasadzie pech Konrada): najpierw M kozaków została zaatakowana przez dworian i kozacy się odbili dostając niesamowite manto. Później pancerni zaszarżowali dworian. Ci wygrali walkę ale dworianie się nie wycofali co pancerni wykorzystali do przygotowania się do kolejnej szarży. Następnie pancerni zostali ostrzelani przez strzelców i wpadli na czerwony przez co nie mogli szarżować. M Kozacy szarżowali dworian i znowu MOS zdało morale i twardo stali, kozacy zrobili przegrupowanie. W międzyczasie Sotnia podjazdowa biła się z S kozaków z zmiennym szczęściem aż w końcu podjazdowa weszła na tył kozaków i tu prawie ich ściągnęli z stołu. Dworianie jak i jazda kozacka byli na tyle wyczerpani że się cofnęli zbierać rany. W piątej rundzie Doszło do ataku podjazdowej na M kozaków od frontu gdzie wyszedł remis, a następnie do walki dołączyli się dworianie którzy weszli na flankę i wykończyli kozaków. Decydujące było to że pancerni kiedy już pozbierali się z DEZO zostali zaatakowani przez dzieci bojarskie. Gdyby nie to możliwe że walka skończyła się zwycięstwem RON bo Dworianie nie mogliby zaatakować kozaków i 2 punkty byłyby Konrada.
Ostatecznie w 5 Rundzie morale RON zeszło do 0 i walka się skończyła 12:1 dla MOS

Od początku turnieju minęło już ponad pięć godzin (czyli realnie średnio 2,5 godziny na rundę). W międzyczasie wjechały pizzę, więc nikt głodny nie wyszedł. A wszyscy byli głodni... dalszej gry. Więc niezwłocznie przystąpiliśmy do decydującej rundy (pierwsza trójka w tym momencie przedstawiała się następująco: Wasil 24 punkty, Skoscianski 22, Rafał 14).

Walki III rundy:

Wasil (MOS) vs Skoscianski (RON) 7:1

Rafał (TAT) vs Stanisław (KOZ) 12:0

Rakoczy (RON vs Elt (SWE) 4:3

Miszczu (RON) vs Olek (RON) 7:3

Dan Les (SWE) vs Michał (TAT) 12:2

Paweł F (RON) vs Paweł D. (TUR) 0:12

Moja ulubiona fotka z turnieju: podgolone czuby w skupieniu nad grą, młodzi adepci zerkają co się dzieje na polu bitwy  a stare lisy z bananem zadowolenia na twarzach... Dla takich chwil organizuje się turnieje :)

Okiem Wasila: 

GRA TRZECIA: MOSKWA VS RON-KORONA 33PS Sebastiana

Skład RON:
Pułkownik ####
S Dragonów
M Kozaków weteranów z kałkanami
M Kozaków
S Kozaków
S Wolontarzy
Zwiad wygrała Moskwa (W KOŃCU!) i z zwiadu wzięli Forsowny marsz na strzelców grodowych i wysuniętą pozycję dla dzieci bojarskich. RON wybrał pozorantów.
Rozstawienie widać na zdjęciu.
Rozgrywka:
Lewa flanka: Epopeja dzieci bojarskich. Najpierw pogonili wolontarzy (którzy zbierali się z DEZO do 4 Rundy), Później walczyli przez 2 rundy z kozakami którzy non stop nie mogli ich przełamać. W końcu zebrani wolontarze z kozakami w 5 rundzie zdjęli dzieci bojarskie ale bohaterstwo ich nie będzie zapomniane bo trzymali przez całą grę flankę.
Centrum: Dworianie z ulepszonymi kozakami bili się aż do 4 Rundy w której strzelcy grodowi po udanym ostrzale pogonili kozaków pod ich krawędź stołu. Dragoni coś próbowali strzelać się z strzelcami w lesie, ale ponieważ przegrali wyścig do tegoż lasu nie mieli za dużo opcji.
Prawa flanka: to kalejdoskop sotni podjazdowej której po zmiennym szczęściu zabrakło jednego, ostatecznego uderzenia żeby zniszczyć S Kozaków i połamać morale RON.
Ostatecznie wszystkie punkty strategiczne trzymała Moskwa, jedna jednostka RON była na czerwonym, za to MOS stracili dzieci bojarskie, a pozostałe jednostki zebrały się do żółtego stanu. Wynik: 7:1 Dla MOS.

Emocjonująco było do końca choć podium niewiele się zmieniło w porównaniu z tym po 2 serii. Ostateczna tabela:
I miejsce: WASIL 31 punktów
II miejsce: RAFAŁ 26
III miejsce: SKOSCIANSKI 23
I dalej po kolei:
Dan Les 18
Rakoczy 17
Miszczu 16
Elt 16
Paweł D. 15
Stanisław 13
Michał 8
Paweł F. 6
Olek 3

Główną nagrodą była palma pierwszeństwa :) Za zgodą wszystkich uczestników jako pierwszym pozwoliliśmy podejść do stoiska z nagrodami debiutantom, Pawłowi i Olkowi. Na zachętę.
Bardzo dziękuje wszystkim za przybycie. Jak zawsze na turniejach OiM - liczy się doborowe towarzystwo. Szczególne podziękowania dla licznej reprezentacji Krakowa. Miszczu - specjalne ukłony za tereny (moje leżały w pudle :) ) i obywatelską postawę przy wdrażaniu młodych generałów w grę.
Dziękuje tez Bartkowi z "Kuźnicy" za pomoc wszelaką i dyrekcji szkoły za umożliwienie spotkania. No i Wargamerowi za turniejowe wsparcie w postaci kubków i figurek wzbogacających pulę nagród (którymi, jak to u mnie zazwyczaj, były historyczne gry planszowe).
(W tekście wykorzystałem relację Wasila z FB wraz ze zdjęciami z jego bitew).

wtorek, 14 marca 2023

NOWY POCZĄTEK

 Nowy początek starego Klubu. Od marca 2023 spotkania KGH będą się odbywały w każdy ostatni piątek miesiąca od godziny 16 do rozsądnego oporu. Miejsce - Śląskie centrum Wolności i Solidarności, w Katowicach (Kopalnia "Wujek"). Profil trochę mniej figurkowy niż dotychczas, bardziej planszówkowy, ale generalnie bardzo otwarty. Spotkania oczywiście za free.


sobota, 26 listopada 2022

OLIMPIADA GIER PLANSZOWYCH

24-25 listopada w Śląskim Centrum Wolności i Solidarności odbyła się Olimpiada Gier Planszowych. Dwa dni zmagań zgromadziły blisko 100 uczestników w sześciu konkurencjach (tytułach gier) - mogłoby być więcej, ale nasza sala ma dość ograniczona pojemność.

Pierwszego dnia zmagania toczyły się w "Niepodległą", "ORP Orzeł", "Bitwę Warszawską" oraz "Gwiaździstą Eskadrę" (czyli trójmecz "303", "111", i "7"), drugiego zaś w "Misia Wojtka" i "Znaj Znak". Zwycięzcy każdej z gier w przyszłym roku pojadą na finałowe rozgrywki do Warszawy.

Z założenia impreza ma być cykliczna i rozwojowa, więc może warto zapamiętać sobie ten link: OLIMPIADA GIER



środa, 28 września 2022

DZIEŃ GIER PLANSZOWYCH 2022

 Zapraszam 10 października do Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności (Kopalnia Wujek) - będzie planszowo, ale też historycznie i wojennie.



poniedziałek, 26 września 2022

BITWA POD POŁONKĄ 1660 - Pola Chwały 2022

 Pola Chwały 2022 - choć nie do końca moja obecność na tegorocznych Polach Chwały była oczywista, to jednak tradycji musiało stać się za dość i pojechałem. Wprawdzie tym razem tylko na jeden dzień, ale za to z tradycyjną "historyczną bitwą". Wcześniej trochę myślałem o Parkanach (ale to lepiej będzie w przyszłym, rocznicowym roku), potem o Basi, ale za podszeptem Zbyszka Zk1944 ostatecznie stanęło na bitwie pod/nad Połonką z 1660 roku (pod/nad, bo to w końcu i rzeczka i wieś). Bitwę, w której złupiliśmy moskali, a więc temat w sam raz na obecne czasy. Na wszystkie czasy zresztą...

Tradycyjnie najpierw trochę poczytałem: głównie Sikorę, Gawędę, Kossarzeckiego. Zawodowo obecnie muszę się skupiać na historii dużo bliższej, typu walki ZOMO z demonstrantami, więc czasu wiele nie było, ale na szczęście bitwa - zarówno w kontekście planu jak i rozpiski - nie należy do najtrudniejszych do odtworzenia w realiach "Ogniem i Mieczem". Sikora w swojej książce w sumie pokazał dwie wersje rozstawienia startowego, ale ostatecznie stanęło na tym "klasycznym",

\Ustawienie "klasyczne" - obrazek z Sieci
Alternatywna propozycja Radosława Sikory
Szic rozstawienia stołu.

Z tym rozstawieniem stołu na początku był trochę problem. Z przyczyn technicznych nie mogłem wziąć ze sobą blatów, więc graliśmy na w sumie dobrej, ale nieco podłużnej "macie". W sumie wyszło tak, że obie armie ustawiły się wzdłuż węższych krawędzi stołu, co miało pewne negatywne konsekwencje - przede wszystkim brak wolnego miejsca obok folwarku Paciany, zajętego przez Moskwę. Ale o szczegółach za chwilę.

Rozstawienie początkowe, widok lewego skrzydła od strony RON. Na pierwszym planie zabudowania wsi Połonka, w głębi charakterystyczny zakręt rzeki z dwoma mostami. Po lewej stronie dywizja litewska Pawła Sapiehy, po prawej fragment dywizji koronnej pod Stefanem Czarnieckim. Husaria zgodnie  z tradycyjnym ujęciem bitwy, łącznie koronna i litewska (jako jeden pułk pod wspólnym dowództwem) w drugim rzucie. Całkiem z tyłu dwa skwadrony pod rotmistrzem Tęgowojem :)

Do bitwy stawiły się następujące siły:

RON:

KORONA (nominalne dowodzenie Krajarek, a faktyczne - Marcin Pałys z pomocą Tęgowoja) w składzie:

- doborowy pułk jazdy

- pułk jazdy

- regiment rajtarów (wszystkie trzy w maksymalnych składach)

Dodatkowo: polsko-litewski regiment dragonów (już po litewskiej stronie rzeczki) oraz tyłowy pułk lekki Tęgowoja.

LITWA dowodzona przez jak zawsze nastawionego na wygrywanie Adama Wasila Wasilewskiego (uzupełnię, jak podeśle dane, ale na pewno był regiment pieszy, pułk lekki i dwa pułki jazdy).

Na pierwszym planie - pułki koronne, których celem był folwark w prawym dolnym rogu zdjęcia. Za rzeką pułki litewskie i husaria na tyłach, gotowa do przełamującego starcia.

MOSKWA

Tu także mieliśmy dwie wymaksowane dywizje, dowodzone przez batiuszkę Zbyszka Zk1944 Krywosza oraz Michała Pnzr Pietrzkiewicza. (rozpiskę uzupełnię).

Widok pola bitwy od strony moskiewskiej - po lewej stronie skrzydło Michała, po prawej Zbyszka (Chowańskiego). W głębi zdjęcia po lewej stronie widać obsadzony przez rosyjską piechotę i działa folwark Paciany.

Rozstawienie początkowe odpowiada w zasadzie sytuacji, jaka miała miejsce rankiem (ok. godziny 8.00) 28 czerwca 1660 roku, już po starciu sił przednich. Moskwa zajmuje folwark oraz piechotą przechodzi przez Połonkę, siły litewsko-koronne symulują odwrót gotowe do przeciwuderzenia. Wadą tego typu mega gier jest trudność w przewidzeniu wszystkiego i brak możliwości wcześniejszego sprawdzenia pewnych niuansów i sytuacji. Folwark miała obsadzić jedna sotnia Moskwy, ale nie dopilnowaliśmy tego. To raz - dwa, że między folwarkiem a resztą sił moskiewskich powinna być znacznie większa odległość. Tymczasem tuż za silnie obsadzonymi zabudowaniami stała cała dywizja, z piechotą w pierwszych liniach. To w połączeniu z faktem, że folwark stał przy samej krawędzi stołu i brak było miejsca na manewr, spowodowało niemal fizyczną niemożliwość - w końcu historycznego - przełamania na tym odcinku walk.

Wasil i Tęgowoj wydają rozkazy

Bitwę rozpoczął frontalny atak dywizji RONowskich po obu stronach rzeki. Rzekę tradycyjnie (jeśli chodzi o nasze symulacje historyczne) tradycyjnie traktowaliśmy jak strumień czy bród, na całej długości. Mimo to znacznie spowolniła przemarsz husarii - ten element także byłby do poprawy, jeśli kiedyś będziemy powtarzali tę bitwę - bo przez pierwsze dwie tury husaria przeszła jakieś 20 centymetrów...

Jeszcze jeden rzut oka na stronę moskiewską - po prawej folwark Ważginty i rzeczka zakończona... bagnem. Dopiero po chwili się zorientowałem, że na tym bagnie nie powinno był żadnych drzew, na późniejszych fotkach już ich nie będzie ;) Z lewej strony widać małą odległość pomiędzy piechotą obsadzającą folwark a resztą dywizji. Przy rzece bagno a w nim... siły moskiewskie, których obecność w tym miejscu w pewnym momencie okaże się bardzo ważna.
Atak dywizji litewskiej wzdłuż brzegu Połonki

Atak litewski - pułki jazdy i dragonii - stopniowo spychali przeciwnika do rzeki. Kiedy już wydawało się, że z moskwicinów nic tu nie zostanie, nagle atakujący Litwini dostali ostrzał od moskiewskiej jazdy, stojącej w... bagnie po drugiej stronie rzeki. Szyki zostały zmieszane, na szczęście na chwilę. Po opanowaniu sytuacji atak był kontynuowany a dodatkowo kilka chorągwi jazdy przekroczyło rzekę i wsparła atak sił koronnych atakujących w bólach folwark Paciany.

Atak sił litewskich na piechotę przy rzece - nikt nie zwrócił uwagi na moskiewska jazdę stojącej po uszy w bagnie. Po uszy, ale z możliwością strzału...
Walki w centrum - widać resztki moskiewskiej piechoty zepchnięte do rzeki oraz chorągwie litewskie przekraczające bród i idące w sukurs koroniarzom pod Pacianami. W głębi widać husarię, która powoli, ale z determinacją zbliża się do głównego miejsca walk.

To samo, ale z innego drona

Koroniarze pod Pacianami mieli niezwykle trudne zadanie - głównie z uwagi na brak możliwości manewru. Ataki jazdy zasłaniały możliwość ostrzału artylerii, także piechota w zasadzie stała bezczynnie. Jasne, sytuacja była taka, że z czasem byłaby opanowana, no ale właśnie - z czasem...

Krwawe walki o Paciany...
Po kilku turach udało się w miarę opanować sytuację - część moskiewskiej piechoty została wybita, reszta schroniła się w ostatniej stodole. Jazda koronna przebiła się wąskim gardłem między folwarkiem a młynem wodnym i - wsparta dodatkowo przez chorągwie litewskie przechodzące przez rzekę - i zderzyła się z resztą dywizji moskiewskiej (w pierwszej linii piechota, częściowo w zagajniku, w drugiej rajtarzy). Widoczne na pierwszym planie doborowe chorągwie pancerne uległy całkowitej anihilacji...
Powyżej widać bardzo fajnie ten moment bitwy: koroniarze przeciskają się koło folwarku (jeden budynek wreszcie oczyszczony z Moskwy), pułki litewskie przekraczają rzekę a husaria zbliża się do rzeki, by wesprzeć pierwsze natarcie i dokonać przełamania.

Moskiewski kontratak przy moście...
... i husarska odpowiedź na kontratak

Ciekawe rzeczy działy się także na skrajnym lewym skrzydle, gdzie wojska litewskie przebijały się przez podmokłe tereny u źródeł Połonki. Z tego teatru działań niestety nie zachowały się żadne fotografie - ale mam nadzieję na uzupełnienie z innych źródeł.

W relacji nie może zabraknąć kilku słów o czynach (wsławionego wcześniejszą bitwą pod Nyborgiem) rotmistrza Tęgowoja. Tym razem czujnie przemieszał się ze swoim pułkiem lekkim na tyłach wojsk litewskich, aż niespodziewanie natknął się na wychodzących z zagajnika... zdrajców rzeczpospolitej, czyli chorągwi szlachty litewskiej (białoruskiej) z terenów już pobitych przez Moskwę. To krótkie acz wiekopomne starcie skończyło się remisem a Tęgowoj czeka na swojego kronikarza, godnego opisać jego wiekopomne czyny.
Rotmistrz Tęgowoj schodzi ze wzgórza na spotkanie z przeznaczeniem (w postaci chorągwi białoruskich)

Przebieg starcia z zaznaczeniem (zielonym znakiem X) miejsca pamiętnego boju rotmistrza Tęgowoja...

Parę słów podziękowania: przede wszystkim uczestnikom spotkania: Zbyszek, Michał, Adam, Marcin, Paweł - bez was by się to nie odbyło. Tym razem graliśmy w piwnicy - pierwsza edycja "OiM' w końcu schodzi do podziemia... Trochę ludzi nas jednak odwiedziło, łącznie z Sosną. 
Wielkie dzięki dla ekipy Pól Chwały, z naczelnym Robertem - robicie niesamowitą imprezę, w której mamy szczęście uczestniczyć. 
Ekipa Wargamera - za wymyślenie tej gry, która pozwala na tak przednią zabawę (choć tym razem bez miodu, bo sami kierowcy...)
Graliśmy tym razem pod szyldem Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności - do którego przynajmniej częściowo przeniósł się obecny Klub Gier Historycznych. Może w przyszłym roku pokażemy coś więcej :)

W sumie chętnie bym te bitwę powtórzył, może zimą uda się zorganizować jakieś spotkanie. Bo w sumie fajny temat do rozegrania. Po chwilowym kryzysie mam ochotę na kolejne odcinku z cyklu "historyczne bitwy" - może w przyszłym roku na Polach Chwały zagramy bitwę pod Parkanami?

MONT JOYE!!!

PS - relacja filmowa bezpośrednio z pola bitwy: TUTAJ

poniedziałek, 19 września 2022

XVII-WIECZNA GRA HERALDYCZNA

Taka ciekawostka, znaleziona w dziele Józefa Aleksandra Jabłonowskiego (1711-1777) "Heraldica to iest osada kleynotów rycerskich" (1742). Z grywalnością dziś pewnie byłoby ciężko, zresztą zasady (zob. pod obrazkiem) nie należą do zbyt intuicyjnych. 


[oryginalną pisownię nieco spolszczyłem, kilka uwag i wyjaśnień dodając w nawiasach kwadratowych]

SZACHOWNICA dla łatwiejszego pojęcia nauki heraldycznej w grę zabawną OBRÓCONA

Ichmo[ściom] Panom Alexandrowi Staroście Puńskiemu Michałowi Staroście Onyxteńskiemu Sapiehom z Serca Ukochanym Pasierbom Swoim posyła Autor Księgi

Nauka poznania własności herbów dla pożytecznej zabawy na grę obrócona.

Kości parę zwyczajnych mieć trzeba, grać we dwóch, trzech, czterech, pięciu, sześciu. Każdy ma raz cisnąć kolejno.

Liczbę urzuconą każdy naznaczy znakami niejednemi.

Grać wolno na jakie się podoba pieniądze.

Każda płatka [datek, moneta; waluta w grze] na jedno miejsce składana być powinna, i kto wygraje, zabiera co stoi, i płatki, które tyle wynoszą, ile walor gry, o czym na końcu.

Gdy dwóch na jedną trafi Szachownicę [pole], pierwszy ustąpić miejsca drugiemu powinien, a na młodsze jego miejsce pójdzie, i zapłaci mu tyle, na ile gra umówiona.

Kto na trzecią szachownicę trafi zaczynając grę, znak swój uczynić osobny powinien i zapłacić do gry płatkę niżeli drugi raz rzuci.

Ten, co na szachownicę czwartą trafi, zapłaci płatkę i powinien przez dwie ręce [kolejki] próżnować, aby tymczasem nauczył się, jak się tarcze dzielą.

Ten co na szachownicę nr 6 trafi, która jest jedną z najznaczniejszych, do szachownicy nr 39 iść ma. Kto zaś ośm [8] rzuci, będzie musiał powiedzieć wszystkie terminy heraldyczne należące, szczególnie do tarczy, które widział od początku gry, a jeżeli się w nich nie pomyli, powinni mu wszyscy zapłacić tyle po czemu grają, a jeśli się pomyli, toż im samo on zapłaci.

Czyja kość padnie na znak podczaszego koronnego w dziewiętnastej szachownicy, zapłaci i przestanie, póki go kto nie zluzuje.

Kto na podskarbiego trafi szachownicę nr 29 odbierze od każdego gracza po czemu się gra.

Kto trafi na kanclerza zapłacić musi Iura Cancellaria na szachownicy 30 to jest płatkę.

Kto na herb królewski trafi w szachownicy 40 wygra wszystką partię [całą grę] i płatki zabierze.

Kto zaś rzuciwszy razy kilka przebije liczbę 40 wróci się nazad tylą [tyloma] punktami, ile przebrał, póki w samą miarę 40 kto nie ubije, i ten kończy grę wszystko wygrywając.


środa, 22 czerwca 2022

IDĄ PANCRY NA WUJEK

 Klubem Gier Historycznych od kilka miesięcy miotają różne fale, coś się kończy a coś zaczyna. jednym z nowych projektów jest opracowanie gry planszowej o roboczym tytule IDĄ PANCRY NA WUJEK. temat jest dość trudny, bo dotyczy pacyfikacji kopalni "Wujek" 16 grudnia 1981 roku. Trudny nawet nie ze względu na wymyślenie zasad czy mechaniku. Raczej dlatego, że "Wujek" to miejsce niemal święte dla katowiczan, dla wszystkich górników. Zrobienie gry o walkach górników z ZOMO, w których zginęli ci pierwsi a pamięć o nich jest wiecznie żywa, rany nie zabliźnione, krzywdy nie zadośćuczynione - to wszystko powoduje że stoję przed dość trudnym zadaniem.

Koncept gry już jest, zasady w roboczej wersji też, wchodzimy w okres testowania, łapania balansu i eliminowania baboli. Jak ktoś chętny potestować, proszę o maila.